Medycy pracujący w jednym miejscu z dodatkiem. To ponad 31 mln zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2020, 12:48
Lekarz kombinezon koronawirus
<p>Lekarz</p>/ShutterStock
Ponad 31 mln zł przeznaczono na dodatki dla pracowników medycznych, którzy mają kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem koronawirusem i pracują tylko w jednym miejscu, by nie stwarzać ryzyka rozprzestrzeniania go – poinformował w środę wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Dodatek otrzymuje personel medyczny bezpośrednio zaangażowany w leczenie pacjentów z COVID-19. Ma to być rekompensata za pracę tylko w placówkach zajmujących się pacjentami zakażonymi lub podejrzewanymi o zakażenie.

"Wypłacono dodatków na kwotę ponad 31 mln zł. Skorzystało z nich ponad 2,5 tys. lekarzy, kilka tys. pań pielęgniarek, ratownicy medyczni. Cały personel medyczny, który był oddelegowany do pracy z pacjentami z koronawirusem miał możliwość skorzystania z tych dodatków. Szpitale z tego skorzystały. Ponad 90 placówek te środki ma już na koncie" – powiedział wiceminister na briefingu w Warszawie.

Z informacji uzyskanych przez PAP od resortu zdrowia wynika, że dodatki otrzymał personel z 93 szpitali, m.in. ponad 2,5 tys. lekarzy oraz 6,4 tys. pielęgniarek, a także 268 ratowników medycznych i 768 pozostałych zgłoszonych pracowników.

Dodatkowe wynagrodzenie przysługuje osobom, które wykonują zawód medyczny (m.in. lekarze, dentyści, pielęgniarki, ratownicy medyczni), mają bezpośredni kontakt z pacjentami zakażonymi lub podejrzewanymi o zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Wymogiem jest praca w placówkach medycznych, które zajmują się leczeniem chorych na COVID-19 (mowa o szpitalach jednoimiennych lub szpitalach z oddziałem zakaźnym, czyli placówkach wpisanych do wykazu dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ). Dodatkowe wynagrodzenie przysługuje pracownikom medycznym zatrudnionym na umowę o pracę lub umowę cywilno-prawną.

Szpitale jednoimienne lub szpitale z oddziałami zakaźnymi tworzyły listy stanowisk pracowników medycznych, którzy mają bezpośrednią styczność z pacjentami zarażonymi lub podejrzewanymi o zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Następnie listy te trafiły do właściwego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ weryfikował dane i po pozytywnej weryfikacji dyrektor oddziału podpisywał umowę z placówką medyczną, w której zobowiązał się do przekazania tej placówce środków na dodatkowe wynagrodzenie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj