Forsal logo

Oderwani od ojczyzn i rodzin, pragnący wolności. Kim są cyfrowi nomadzi?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2023, 08:30
Cyfrowy nomad
Oderwani od ojczyzn i rodzin, pragnący wolności i uciekający od tego, co znane. Plemię cyfrowych nomadów rośnie w siłę, ale Polska o nich nie walczy./ShutterStock
Cyfrowi nomadzi to specyficzna grupa demograficzna. Według Nomadlist.com jest silnie zmaskulinizowana – 62 proc. to mężczyźni. I młoda – 69 proc. stanowią osoby między 29. a 40. rokiem życia.

Cyfrowi nomadzi

Zastanawiałeś się, dlaczego ten 30-letni chłopak z burzą włosów i opaloną skórą codziennie przesiaduje godzinami w kawiarni, w której pijesz poranną kawę? Powolutku sączy yerba matę przez słomkę i co jakiś czas wklepuje kilka linijek w klawiaturę swojego MacBooka. Zdaje się, że nie mówi po polsku i nie ma wielu znajomych oprócz baristek, które zwracają się do niego „Sean”. Gdybyś posiedział jeszcze kilka godzin, zobaczyłbyś, jak do Seana podchodzi dwójka młodych i chyba obcych mu ludzi. Przedstawiają się sobie i zaczynają kurtuazyjną rozmowę. Poznali się przez stronę Nomadlist.com, najpopularniejszy portal tzw. cyfrowych nomadów. To wielonarodowe plemię freelancerów, przedsiębiorców, artystów i pracowników, które postanowiło zerwać nie tylko z łańcuchami tradycyjnie rozumianego etatu, lecz także z okowami geograficznymi. Chcą być naprawdę wolni. Uważają, że świat jest ich i chcą go lepiej poznać. Oczywiście umożliwią im to nowe technologie.

Jest ich ok. 60 mln. Według niektórych ekspertów zwiastują głębsze zmiany na rynku pracy i w społeczeństwie. Polska nie walczy o ten „mobilny kapitał”, co w dobie wyzwań demograficznych jest błędem.

Jobs, ojciec chrzestny nomadyzmu

Analogia z koczownikami może sugerować, że mamy do czynienia z powrotem do czasów prehistorycznych. W końcu ludzkość zaczynała od nomadyzmu. Dziesiątki tysięcy lat temu społeczności zbieracko-łowieckie przemierzały świat w poszukiwaniu miejsc obfitych w pożywienie. Tak jak e-koczownicy byli mobilni, zależni od zasobów oferowanych przez dane miejsce, zmuszeni do adaptacji do zmiennych warunków czy współegzystowania z „lokalsami”. Właściwie na tym podobieństwa się kończą. Największa różnica: prehistoryczni wędrowcy wiedli taki tryb życia z konieczności. Nie istniała jeszcze technologia, która pozwalałaby im osiedlić się gdzieś na stałe.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I E-DGP

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj