Prezes KRDL: Diagności laboratoryjni powinni zarabiać tyle co lekarze i dentyści

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 czerwca 2021, 13:48
Laboratorium
<p>Laboratorium</p>/Shutterstock
Nowelizacja ustawy o najniższych wynagrodzeniach nie uwzględnia wykształcenia i kompetencji diagnostów laboratoryjnych. Powinni zarabiać tyle co lekarze i lekarze dentyści – uważa prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska.

Trudne medyczne studia

"Diagności laboratoryjni, tak jak lekarze, kończą trudne medyczne studia, potem wykonują odpowiedzialną pracę. Są profesjonalistami medycznymi, dlatego powinno zarabiać zgodnie z wykształceniem i kompetencjami" – powiedziała PAP prezes KRDL.

Dodała, że samorząd diagnostów laboratoryjnych od początku negocjacji w sprawie nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach zasadniczych przedstawiała liczne argumenty, uzasadniające takie zaszeregowanie, wskazując przede wszystkim na poziom wykształcenia i kompetencje tej grupy zawodowej.

Jednocześnie prezes KRDL przypomniała, że diagności w czasie pandemii wykonali miliony testów w kierunku koronawirusa, a teraz "włączają się w jakże potrzebny program profilaktyki dla osób powyżej 40. roku życia".

"Panel badań, który będzie wykonywany nawet u 20 mln obywateli, pozwoli ocenić zdrowie Polaków i zaniedbania w tym obszarze po ubiegłorocznym wygaszeniu profilaktyki. To są dodatkowe zadania dla diagnostów. A przecież nie wiemy, jak rozwinie się pandemia koronawirusa, mówi się o czwartej fali, bo wirus mutuje. Dla diagnostów laboratoryjnych oznacza to kolejne miesiące wytężonej pracy w trudnych warunkach, pod presją czasu. Niskie zarobki nie skłaniają do wytrwania w tak obciążającej pracy" – zauważyła.

Zarobki diagnostów laboratoryjnych

Według nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach diagnosta ze specjalizacją od 1 lipca będzie zarabiał 1,06 średniej krajowej, czyli 5478 zł brutto, a bez specjalizacji 4186 zł brutto, czyli na rękę odpowiednio: 3951 zł i 3026 zł. Specjalizacja trwa od 3 do 5 lat w zależności od dziedziny specjalizacji.

"Ten poziom wynagrodzeń nie zachęca do podejmowania studiów, a w przypadku absolwentów, do dalszego kształcenia i uzyskiwania specjalizacji, za które – inaczej niż lekarze – sami muszą płacić" – zaznaczyła Niewiadomska.

Na rynku brakuje specjalistów

Podkreśliła, że obecnie odczuwalny jest deficyt kadr, a ta sytuacja będzie się pogłębiać.

"W przypadku diagnostów ten niedobór jest szczególnie widoczny w laboratoriach szpitalnych, gdzie powinni pracować głównie specjaliści, ponieważ tam szybka i prawidłowa diagnoza ma szczególnie istotne znaczenie. Tymczasem nabór na wymagające pięcioletnie, jednolite studia magisterskie na kierunku analityka medyczna spada. Brakuje nam wizji jasnej ścieżki rozwoju zawodowego, a płace są kluczowym czynnikiem do tego, aby mieć profesjonalistów w odpowiedniej liczbie i na najwyższym poziomie. To ostatni dzwonek na zmiany filozofii kształtowania strategii rozwoju kadr medycznych w ochronie zdrowia" – ostrzegła prezes KRDL.

Ponadto zwróciła uwagę na to, że diagności laboratoryjni przyłączyli się do protestu pielęgniarek i położnych pod Sejmem wraz z innymi przedstawicielami zawodów medycznych, a mimo tego 15 czerwca Sejm odrzucił poprawki wniesione przez Senat do nowelizacji ustawy o minimalnych pensjach w ochronie zdrowia.

"Propozycja Senatu to kompromis wypracowany wspólnie z wszystkimi samorządami medycznymi uczestniczącymi w Forum Związków Zawodowych. Niestety Sejm odrzucił poprawkę pomimo protestów środowiska" – powiedziała.

Zadeklarowała też, że samorząd diagnostów będzie wspierać akcje protestacyjne, mające na celu bezpieczeństwo zdrowotne i szeroko pojęty interes społeczny.

"Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych wraz z samorządami pozostałych zawodów medycznych nadal będzie pracowała nad tym, by nowa siatka płac medyków uwzględniała ich wykształcenie, kompetencje i zakres odpowiedzialności" – podsumowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj