Według statystyków z Imperial College London, Wielka Brytania uniknie 260 tys. zgonów, których wcześniej się oni spodziewali. Jak podkreślili, nie oznacza to, że wcześniejsze ostrzeżenia przed tak wielką liczbą były nadmiernie alarmistyczne, lecz jest to dowód na to, że strategia rządu - polegająca na ograniczaniu kontaktów społecznych - działa.

"Nasze badanie pokazuje, że dystans społeczny jest skutecznym spadochronem przeciwko Covid-19 w wielu krajach" - powiedział prof. Tom Pike z Imperial College London, którego cytuje "The Times". Ale zastrzega: "To nie jest powód, by odcinać nasze spadochrony, gdy nadal jesteśmy daleko nad ziemią".

W połowie marca Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej, kolega Pike'a z uczelni, przedstawił model analityczny, która sugerował, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne.

Reklama

Przedstawiając tę analizę, Ferguson powiedział, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.- przypomina "The Times" i wskazuje, że zimą 2017-18 na zwykłą sezonową grypę zmarło 26 tys. osób.

Nowa analiza, w której uwzględniono efekty działań na rzecz dystansu społecznego podjęte w Chinach i założono, że Wielka Brytania pójdzie podobną drogą, sugeruje, że liczba ofiar będzie wyraźnie mniejsza niż optymistyczne założenie Fergusona. Oszacowano, że w szczytowym momencie w Wielkiej Brytania będzie ponad 250 zgonów dziennie, czyli znacznie mniej niż 1300 dziennie, których naukowcy spodziewają się we Włoszech. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza, całkowita liczba zgonów w Wielkiej Brytanii wyniesie 5,7 tys., wobec niespełna 3,5 tys. w Chinach. We Włoszech spodziewają się oni 28 tys. ofiar śmiertelnych, ale zostaną one pod tym względem wyprzedzone przez Hiszpanię, gdzie według obecnej trajektorii ta liczba może dojść do 46 tys.

>>> Czytaj też: Premier Włoch: UE nie może popełnić tragicznych błędów, bo straci sens istnienia w oczach obywateli