Organizacja ostrzega, że świat czeka najsłabszy wzrost gospodarczy od kryzysu finansowego, który wybuchł w 2008 roku, gospodarka zwolni z 3,6 proc. w roku ubiegłym do 2,9 proc. w 2019 i 3 proc. w roku 2020.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ogłosiła, że przeciągająca się wojna handlowa między USA i Chinami może obniżyć globalne PKB o 0,3-0,4 pkt w roku 2020 i o 0,2-0,3 pkt w roku 2021.

Prognozy wyglądają teraz gorzej niż w maju, kiedy OECD przewidywała, że w tym roku wzrost wyniesie 3,2 proc. a w roku przyszłym 3,4 proc.

Reklama

Główna ekonomistka OECD Laurence Boone powiedziała agencji Reutera, że prognozy pogarszają się, ponieważ konflikt celny między Ameryką a Chinami, który jeszcze na wiosnę wydawał się przejściowy, "zamienia się w trwały stan w relacjach handlowych", co sprawia, że atmosfera niepewności odbija się na rynku. "Światowy porządek, który regulował handel zniknął, żyjemy teraz w erze niepewności" - dodała Boone.

Wymiana handlowa była motorem globalnego rozwoju po załamaniu finansowym; w 2017 roku wrosła jeszcze o 5 proc., ale potem zaczęła się kurczyć i w tym roku znalazła się - jak podaje OECD - "w negatywnym terytorium".

Boone podkreśliła, że OECD widzi dowody na to, że konflikt handlowy "odbija się negatywnie na gospodarce USA, szkodzi produkcji w pewnych gałęziach przemysłu i powoduje bankructwa farmerów".

Gospodarka Stanów Zjednoczonych wzrośnie w tym roku o 2,4 proc. a w 2020 roku 2 proc. zamiast przewidywanych - odpowiednio - 2,8 i 2,3 proc.

Gdy w marcu Biały Dom przedstawił swoją propozycję budżetu na rok finansowy 2020, oparł ją na założeniu, że rekordowy deficyt - 1,1 bln dol.- zostanie zrównoważony przez szybki wzrost gospodarczy, który w 2019 roku miałby wynieść 3,2 proc. PKB, a w 2020 - 3,1 proc.

Propozycja budżetu, jaką przedstawia Biały Dom, jest rzadko wprowadzana w życie i jest raczej rozumiana jako wytyczne, które przestawiają priorytety prezydenta, ale teraz, gdy Izbę Reprezentantów kontrolują Demokraci, a założenia o dynamicznym wzroście gospodarczym w USA nie sprawdzają się, szanse na przyjęcie takiego budżetu maleją.

Wojna handlowa odbije się też na gospodarce Chin, dla której OECD też skorygowała wyniki w dół, a jeśli dojdzie w tym państwie do znacznego wyhamowania, to może to "doprowadzić do efektu domina w globalnej ekonomii" - ostrzega raport. Gdyby jednak pojawiły się dodatkowe problemy, jak pogorszenie finansowej sytuacji Chin i coraz większa niepewność na rynkach, może to doprowadzić do sytuacji, w której przez dwa pierwsze lata zastoju globalne PKB będzie kurczyć się o 0,7 proc. rocznie - głosi raport.

Na gospodarce strefy euro zaważy negatywnie sytuacja w Niemczech, które w ocenie OECD są w technicznej recesji (dwa kwartały ujemnego wzrostu), toteż Organizacja skorygowała prognozy wzrostu eurolandu do 1 proc. w tym roku i w 2020; wcześniej zakładano, że będzie to odpowiednio 1,2 i 1,4 proc.

Boone ocenia, że niemiecka gospodarka skurczyła się ze względu na zastój w sektorze motoryzacyjnym, który odpowiada za 4,7 proc. PKB Niemiec.

Telewizja CNBC podała, że sondaż przeprowadzony dla Bank of America Merrill Lynch wśród wysokiej rangi menedżerów wskazuje na poważne obawy przed globalną recesją. Po raz pierwszy od załamania finansowego 38 proc. respondentów przewiduje, że w przyszłym roku nastanie recesja.

Źródłem najpoważniejszych obaw dla 40 proc. ankietowanych jest przeciągająca się wojna handlowa z Chinami.

>>> Czytaj też: Produkcja przemysłowa spadła o 1,3 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu