Podczas popołudniowego głosowania wydłużenie stanu zagrożenia poparło 194 posłów Kongresu, 55 głosowało przeciw, a 99 wstrzymało się od głosu. Czterech deputowanych nie pojawiło się w czwartek w parlamencie.

Stan zagrożenia epidemicznego premier Pedro Sanchez ogłosił w telewizyjnym wystąpieniu w niedzielę. Wyjaśnił, że na mocy nowych przepisów wprowadzony zostaje m.in. zakaz wychodzenia z domów w godzinach 23-6, a władze regionów będą mogły narzucać obostrzenia bazując na czterostopniowej skali infekcji, oscylującej na poziomie 25-200 zakażeń na 100 tys. mieszkańców w ciągu 14 dni.

Zgodnie z nowym prawem w sytuacji przekroczenia poziomu 200 infekcji na 100 tys. obywateli władze wspólnot autonomicznych powinny w porozumieniu z rządem Hiszpanii wprowadzić surowe restrykcje epidemiczne, takie jak przymusowa izolacja obywateli lub kordon sanitarny.

Stan zagrożenia w związku z Covid-19 został po raz pierwszy wprowadzony w Hiszpanii w połowie marca. Wprawdzie po spadku liczby zakażeń odwołano go 21 czerwca, ale od sierpnia, wraz z nasileniem się infekcji, poszczególne wspólnoty autonomiczne zaczęły wprowadzać własne obostrzenia.

W środę rano premier Sanchez deklarował gotowość do skrócenia stanu zagrożenia epidemicznego do 9 marca, a nie - jak wynikało z rządowej uchwały - o dwa miesiące dłużej. Ostatecznie jednak pod głosowanie Kongresu przedłożono dokument z terminem 9 maja.

Reklama

Sanchez wskazywał podczas debaty parlamentarnej, że sześć miesięcy to optymalny okres na walkę z drugą falą Covid-19. Powoływał się na dane z objętych w ostatnich dniach kordonem sanitarnym regionów, gdzie mimo zakazu wjazdu i wyjazdu z terenu wspólnoty autonomicznej nie doszło do powstrzymania epidemii.

Do czwartku przepisy o wprowadzeniu kordonu sanitarnego weszły w życie na terenie dziewięciu z 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii, a także w jej dwóch położonych w Afryce Północnej enklawach: Ceucie i Melilli.

W czwartek po południu konieczność wprowadzenia 15-dniowego kordonu sanitarnego ogłosiły również władze Katalonii oraz Kantabrii.