Białoruś wciąż protestuje. Na demonstracjach milicja zatrzymała ponad 140 osób

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 grudnia 2020, 19:44
Ponad 140 osób zatrzymała w niedzielę milicja na Białorusi podczas demonstracji w głównych miastach kraju - poinformowało Centrum praw człowieka Wiasna. Najwięcej zatrzymanych jest w Mińsku. Uczestnicy protestów domagają się nowych wyborów prezydenckich.

Niedziela jest 134. dniem protestów, które rozpoczęły się po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia. Żądania demonstrujących są niezmienne: przeprowadzenie nowych wyborów prezydenckich i ustąpienie Alaksandra Łukaszenki, a także uwolnienie osób uznanych za więźniów politycznych. Uczestnicy protestów chcą też, by milicja poniosła odpowiedzialność za brutalne działania wobec demonstrujących i aresztowanych.

Pod takimi hasłami Białorusini wyszli w niedzielę na ulice w Mińsku, Witebsku, Grodnie, Nowopołocku, Salihorsku i mniejszych miastach - m.in. Radaszkowiczach i Śmiłowiczach.

Według obrońców praw człowieka wśród zatrzymanych jest jeden z liderów komitetu strajkowego w białoruskim koncernie Biełaruśkalij w Salihorsku Anatol Bokun.

Zdecydowana większość zatrzymanych - około 100 osób - to uczestnicy demonstracji w Mińsku. Pokojowe, uznawane przez władze za nielegalne akcje protestu, odbywają się w stolicy w różnych miejscach i o różnych porach. Jest to związane z represjami stosowanymi przez władze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj