Obrońcy praw człowieka: 57 zabitych na wschodzie Syrii w nalotach sił Izraela

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 stycznia 2021, 16:28
Co najmniej 57 żołnierzy i proreżimowych bojowników zginęło z wtorku na środę w nalotach sił izraelskich na pozycje wojskowe we wschodniej Syrii - wynika z najnowszego bilansu przedstawionego przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Wcześniej informowano o 23 zabitych i 28 rannych.

Jak przekazało Obserwatorium, w nalotach zginęło 14 członków syryjskich sił wojskowych i 43 bojowników walczących w szeregach proirańskich milicji, w tym 16 Irakijczyków. Według tej organizacji z siedzibą w Wielkiej Brytanii, dysponującej własną siatką informatorów w Syrii, były to jak dotąd "najbardziej śmiercionośne" ataki Izraela w Syrii, ogarniętej od 2011 r. wojną domową.

Jako pierwsza o nalotach poinformowała agencja AP. Według niej izraelskie lotnictwo przeprowadziło w środę nad ranem intensywne ataki na wschodzie Syrii, wymierzone w pozycje i składy broni bojowników wspieranych przez Iran.

Syryjska państwowa agencja informacyjna SANA podała, że do ataków doszło w miastach Dajr az-Zaur, Al-Majadin i Abu Kamal oraz w ich rejonie w prowincji Dajr az-Zaur na wschodzie Syrii.

Obserwatorium sprecyzowało, że miało miejsce co najmniej 18 ataków z powietrza w Dajr az-Zaur, a także wzdłuż granicy z Irakiem; zostało trafionych kilka składów broni.

Starszy rangą przedstawiciel amerykańskiego wywiadu, który wiedział o ataku, powiedział AP, że naloty przeprowadzono dzięki informacjom wywiadowczym USA i były one wymierzone w magazyny w Syrii, używane do przechowywania irańskiej broni. Dodał, że magazyny służyły również do przechowywania komponentów wspierających irański program nuklearny.

"Spalili irańskie pozycje w Dajr raz-Zaur" – powiedział AP Omar Abu Laila, znajdujący się w Europie działacz, który prowadzi zespół aktywistów przekazujących informacje z obszaru przygranicznego.

Izrael przez ostatnie lata przeprowadził kilkaset ataków na powiązane z Iranem cele wojskowe w Syrii, ale rzadko przyznaje się do takich operacji ani ich nie komentuje. AP zauważa, że Izrael postrzega irańskie okopanie się na swojej północnej granicy jako czerwoną linię i wielokrotnie uderzał w powiązane z Iranem obiekty i konwoje z bronią przeznaczone dla Hezbollahu, radykalnej szyickiej organizacji terrorystycznej z Libanu.

Amerykański urzędnik, który zastrzegł anonimowość, powiedział, że sekretarz stanu USA Mike Pompeo omawiał naloty z szefem Mosadu, izraelskich służb wywiadowczych, Josim Koenem w poniedziałek w Waszyngtonie. (PAP)

cyk/ akl/

arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj