Niemcy/ Były funkcjonariusz syryjskiego wywiadu skazany za zbrodnie przeciwko ludzkości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2021, 18:27
Sąd w Koblencji skazał w środę na cztery i pół roku więzienia byłego funkcjonariusza syryjskiego wywiadu za współudział w torturowaniu cywilów. To przełomowy wyrok: po raz pierwszy członek reżimu Baszara el-Asada odpowiedział za zbrodnie przeciwko ludzkości - oceniają agencje.

"Oskarżony został skazany na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności za pomocnictwo w zbrodniach przeciwko ludzkości pod postacią tortur i pozbawiania wolności" - powiedziała sędzia Anne Kerber z wyższego sądu krajowego w Koblencji.

Według sądu Ejad al-Gharib, który był niskim rangą funkcjonariuszem syryjskiego wywiadu, aresztował w 2011 r. co najmniej 30 uczestników antyrządowych protestów i wysłał ich do ośrodka zatrzymań, o którym wiedział, że więzione w nim osoby są poddawane torturom.

Podkreślono, że mężczyzna był częścią zorganizowanego przez syryjski rząd i skierowanego przeciwko własnym obywatelom systemu tortur i represji.

To historyczny wyrok, który dla wielu osób, nie tylko Syryjczyków, ma duże znaczenie symboliczne - skomentował na Twitterze niemiecki ministers spraw zagranicznych Heiko Maas.

To pierwszy na świecie wyrok skazujący, związany z brutalnymi represjami reżimu rządzącego Syrią Asada - podkreśla agencja AFP.

"Poprzez dzisiejszy wyrok sąd po raz pierwszy potwierdził, że czyny syryjskiego rządu i jego współpracowników to zbrodnie przeciwko ludzkości" - powiedział reprezentujący część ofiar Patrick Kroker z Europejskiego Centrum Prawa Konstytucyjnego i Praw Człowieka (ECCHR).

Mężczyzna był sądzony na podstawie zasady jurysdykcji uniwersalnej, która pozwala obcemu państwu ścigać zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym zbrodnie wojenne i ludobójstwo niezależnie od miejsca, w których zostały popełnione. Rząd syryjski zaprzecza oskarżeniom o torturowanie więźniów i zatrzymanych, jego przedstawiciele nie uczestniczyli w procesie.

Przed tym samym sądem w Koblencji wciąż toczy się sprawa wysokiego rangą funkcjonariusza syryjskich służb Anwara Raslana, który m.in. dowodził jednostką, w której służył Gharib. Mężczyzna jest oskarżany o bezpośrednie nadzorowanie systemu brutalnych tortur ponad 4 tys. więźniów, wskutek których co najmniej 58 z nich zmarło.

Obrońcy Ghariba wnosili o jego uniewinnienie, tłumacząc, że mężczyzna działał pod przymusem swoich przełożonych, a niewykonanie rozkazów narażałoby jego rodzinę i jego samego na śmierć. Skazany, który wyraził żal za swoje czyny, zeznawał również przeciwko Raslanowi. Gharib zdezerterował ze służby dla syryjskiego reżimu w 2012 r., rok później uciekł z kraju, w 2018 r. przybył do Niemiec, w których został rozpoznany przez swoje ofiary i w 2019 r. aresztowany.

ECCHR pracuje nad wniesieniem spraw przeciwko funkcjonariuszom reżimu Asada także do sądów w Austrii, Szwecji i Norwegii. Z powodu paraliżu międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości zwracanie się do sądów poszczególnych krajów jest jedyną dostępną obecnie dla syryjskich uchodźców w Europie formą poszukiwania sprawiedliwości - pisze AFP.(PAP)

adj/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj