Radykalni lewicowi aktywiści przyznali się do podpalenia powstającej fabryki Tesli w Niemczech

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 maja 2021, 13:57
Radykalni lewicowi aktywiści przyznali się do podpalenia w środę powstającej fabryki Tesli "Gigafactory" w Gruenheide w Brandenburgii. Śledczy badają, czy ich działanie miało charakter polityczny, przekazał "the Guardian" w czwartek.

Pożar fabryki uszkodził kilka kabli energetycznych, poinformował rzecznik prasowy biura Krajowej Policji Śledczej Niemiec (LKA). Jak dodał, śledczy badają obecnie treść listu otwartego krążącego od środy w mediach społecznościowych - jego twórcy przyznają w nim, że to oni doprowadzili do pożaru, by odciąć zasoby energii w "Gigafactory".

"Tesla nie jest ani zielona, ani ekologiczna, ani społeczna" - napisali domniemani sprawcy.

Amerykańska firma chce w niemieckiej fabryce produkować do 500 tys. samochodów Model Y rocznie. Z powodu pożaru przesunęła otwarcie obiektu z 1 lipca na koniec wakacji 2021 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj