Rzecznik MSZ: Polska dystansuje się od mechanizmu wiedeńskiego wobec Białorusi z uwagi na przewodnictwo w OBWE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 listopada 2021, 12:08
Polska dystansuje się od mechanizmu wiedeńskiego wobec Białorusi z uwagi na przewodnictwo w OBWE, podobnie jak sprawująca obecnie przewodnictwo Szwecja, ale nie zmienia to stosunku Polski do łamania praw człowieka na Białorusi - podkreślił w komunikacie rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

Z powodu nieustającego poważnego łamania praw człowieka na Białorusi 35 krajów OBWE zainicjowało w czwartek tzw. mechanizm wiedeński i wezwało władze w Mińsku, by zrelacjonowały swoje działania na rzecz zbadania doniesień o naruszaniu podstawowych wolności, represjach i torturach w tym kraju. Wśród 35 krajów OBWE, które zainicjowały zastosowanie mechanizmu nie znalazła się m.in. sprawująca obecnie przewodnictwo w OBWE Szwecja oraz Polska.

W sobotnim komunikacie MSZ podkreśla, że od stycznia przyszłego roku Polska obejmie przewodnictwo w OBWE, a do zasad tej organizacji należy zachowywanie przez państwo przewodniczące wstrzemięźliwości w sprawie stosowania mechanizmu wiedeńskiego.

"W taki sposób zachowała się przewodnicząca obecnie OBWE Szwecja, a także Polska z uwagi na to, że konsekwencje poparcia ww. oświadczenia przypadłyby w trakcie naszego przewodnictwa" - czytamy.

"Opisana powyżej decyzja nie zmienia naszego stosunku do aktów dokonywanych przez Republikę Białorusi polegających na łamaniu praw człowieka w tym państwie oraz działaniach agresywnych wobec sąsiadów Białorusi – Polski, Litwy i Łotwy” - głosi komunikat MSZ.

W ramach mechanizmu wiedeńskiego 35 państw OBWE zawnioskowało, by Białoruś w ciągu 10 dni odpowiedziała na pytania o działania w celu zbadania doniesień o naruszeniach praw człowieka we wskazanych dziedzinach, a także zobowiązała władze w Mińsku do odpowiedzi na poprzedni raport OBWE, który powstał w ramach mechanizmu moskiewskiego.

Mechanizm wiedeński zainicjowany został w 1990 r. i wprowadza procedurę związaną ze środkami budowy zaufania i bezpieczeństwa. Jest to dwufazowy mechanizm konsultacji i współpracy przewidziany na wypadek nadzwyczajnej aktywności wojskowej. Pierwsza faza zakłada, że jedno z państw uczestniczących zwraca się do drugiego państwa, na terenie którego doszło do nadzwyczajnych lub niezaplanowanych działań sił zbrojnych, z prośbą o wyjaśnienie przyczyn tych zdarzeń. Na państwo-adresata nałożony jest natomiast obowiązek udzielenia odpowiedzi w trybie 48-godzinnym. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ par/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Białoruś
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj