Niedostępność szczepionek zagraża światu. Wariant omikron to potwierdza

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 grudnia 2021, 06:30
Szczepionki wymagają tzw. zimnego łańcucha transportu
<p>Szczepionki</p>/nieznane
Omikron wywołał panikę związaną z zamykaniem granic, chaosem na giełdach i ponownymi obawami o wpływ na zdrowie. Od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko wirusowi Covid-19 eksperci ds. zdrowia publicznego i naukowcy ostrzegali, że jeśli nie zaszczepi się całego świata, w niechronionych punktach zapalnych mogą pojawić się nowe, niebezpieczne warianty.

Tego ostrzeżenia bogate kraje w większości nie wzięły pod uwagę – pisze redakcja Quartz.

Zazwyczaj pojawienie się nowych wariantów ogranicza podróże międzykrajowe, mimo że eksperci zdrowia publicznego podkreślają, że takie środki wchodzą w życie już po tym, jak infekcje przekroczą granice. Wariant delta wywołał fale infekcji poza Indiami, mimo że kraj ten został umieszczony na czerwonej liście podróżnych. Lepszą polityką byłaby polityka prewencyjna, czyli wspólny wysiłek w celu zmniejszenia liczby niezaszczepionych osób na całym świecie. Dopiero to da koronawirusowi mniej okazji do replikacji i mutacji.

Jaki jest globalny wskaźnik szczepień?

Dostęp do szczepionek pozostaje bardzo nierówny. Każdego dnia podaje się 27 milionów dawek szczepionki przeciwko Covid-19, a około połowa świata otrzymała przynajmniej jedną dawkę, jednak większość z nich trafia do obywateli krajów o wysokich dochodach i średnich dochodach. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (na dzień 23 listopada) 64 proc. ludzi z krajów o wysokich dochodach otrzymało przynajmniej jedną dawkę szczepionki przeciwko Covid-19, w porównaniu z mniej niż 8 proc. ludzi z krajów o niskich dochodach.

W efekcie bogate kraje oferują obywatelom dawki przypominające, a zdecydowana większość obywateli krajów o niskich dochodach i niższych dochodach średnich nie otrzymała nawet pierwszych dawek.

Co jest przyczyną nierówności w dostępie do szczepionek?

Covax – globalna inicjatywa, w ramach której bogate kraje przekazują darowizny na rzecz biedniejszych – nie osiągnęła zakładanych celów. Negocjacje w Światowej Organizacji Handlu, prowadzone przez Indie i RPA, mające na celu zniesienie patentów na szczepionki i umożliwienie krajom o niższych dochodach produkowanie generycznych wersji szczepionek Pfizer i Moderna, utknęły w martwym punkcie na wiele miesięcy – z powodu sprzeciwu UE, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, w których znajdują się siedziby głównych producentów szczepionek.

Bogate kraje gromadzą zapasy szczepionek, których nie używają, co pogłębia nierówności w dostępie do szczepionek. Według szacunków londyńskiej firmy analitycznej Airfinity, o których donosi NPR, 60 proc. szczepionek produkowanych na świecie jest kupowanych przez niewielką grupę krajów: USA, Wielką Brytanię, UE, Kanadę i Japonię. Od jednej trzeciej do połowy tych szczepionek jest gromadzona, a nie wykorzystywana. Szacuje się, że do końca roku zapasy wzrosną do 1,2 miliarda niewykorzystanych dawek.

Omikron nowym zagrożeniem

Na razie niewiele wiadomo na temat omikronu. Chociaż wariant ten został po raz pierwszy zsekwencjonowany w RPA, nie oznacza to, że pojawił się właśnie tam, a wykryto go w wielu krajach, w tym w Izraelu, Australii i Holandii. Do tej pory objawy z nim związane były łagodne i może się okazać, że nie ma się czym przejmować, albo może też się okazać, że zmieni on dynamikę tego, jak i kiedy świat może się ponownie otworzyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj