Kto zastąpi Liz Truss? Wysoki próg wymaganego poparcia dla kandydatów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 października 2022, 20:20
Wielka Brytania, brexit, Londyn
Wielka Brytania, brexit, Londyn/ShutterStock
Kandydaci na następcę Liz Truss w roli lidera Partii Konserwatywnej, a w konsekwencji - premiera Wielkiej Brytanii, muszą uzyskać poparcie co najmniej 100 posłów - ogłosił w czwartek Graham Brady, szef Komitetu 1922, który będzie przeprowadzał partyjne wybory.

To znacznie wyższy próg niż w wyborach, które partia organizowała w lipcu po rezygnacji Borisa Johnsona, gdy warunkiem było uzyskanie poparcia 20 kolegów klubowych. Taki próg ogranicza liczbę kandydatów do maksymalnie trzech osób, choć może się zdarzyć, że nie będzie nawet tylu, którym uda się osiągnąć to poparcie. Posłowie chcący zastąpić Truss mają czas na uzyskanie takiego poparcia do godz. 14 londyńskiego czasu w poniedziałek.

"Ustaliliśmy wysoki próg, ale próg, który powinien być możliwy do osiągnięcia przez każdego poważnego kandydata, który ma perspektywę przejścia dalej" - powiedział Brady.

Jeśli próg 100 podpisów przekroczy trójka kandydatów, to odbędzie się jedno głosowanie w klubie poselskim konserwatystów, aby wyłonić finałową dwójkę. Ci wezmą udział w debacie telewizyjnej, a później zwycięzcę spośród nich wyłonią wszyscy członkowie partii w głosowaniu przez internet. Jeśli próg przekroczą tylko dwie osoby, to nie będzie głosowania w klubie poselskim, tylko od razu będą na nich głosować wszyscy członkowie partii, zaś jeśli wymagany poziom osiągnie tylko jedna osoba - co też jest możliwe - od razu obejmie stanowisko lidera partii, a następnie, po audiencji u króla Karola III, funkcję premiera kraju.

W serii głosowań w klubie poselskim w lipcu próg 100 głosów przekroczyło tylko troje kandydatów - były minister finansów Rishi Sunak, Liz Truss, która była wówczas szefową dyplomacji oraz ówczesna wiceminister handlu międzynarodowego Penny Mordaunt. Dwójka pierwszych przeszła do finałowej tury, w której członkowie partii wybrali Truss.

Choć nikt jeszcze nie ogłosił oficjalnie startu, Sunak i Mordaunt są wskazywani jako ci, którzy mają realne szanse na osiągnięcie wymaganego progu. Możliwe jest także, że w wyborach będzie chciał wystartować poprzednik Truss, Boris Johnson i on również, jak się wydaje, mógłby uzyskać niezbędne poparcie.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj