COP27. Szef ONZ: Musimy odbudować zaufanie miedzy globalnym Południem a Północą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 listopada 2022, 20:19
W kontaktach między globalną Północą i Południem doszło do kryzysu zaufania; musimy je odbudować, a najlepszym na to sposobem jest powołanie funduszu, który pomógłby krajom Południa w pokryciu strat wynikających z ocieplenia klimatu - oświadczył w czwartek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podczas szczytu klimatycznego COP27 w Szarm el-Szejk.

Na dzień przed końcem szczytu klimatycznego Guterres podkreślił, że trzeba działać szybko, aby osiągnąć porozumienie, ponieważ kryzys klimatyczny nasila się, a wzajemne "zaufanie ulega erozji".

"Globalne emisje są na najwyższym poziomie w historii i nadal rosną. Skutki klimatyczne wyniszczają gospodarki oraz społeczności - i rosną. Wiemy, co musimy zrobić i mamy narzędzia oraz środki, by tego dokonać" - oznajmił szef ONZ.

Wystąpienie Guterresa miało skłonić negocjatorów biorących udział w szczycie COP27 do osiągnięcia porozumienia w sprawie funduszu na rzecz państw rozwijających się, które ucierpiały z powodu zmian klimatycznych. Projektowi ustanowienia takiego funduszu sprzeciwiła się część państw rozwiniętych, czyli globalna Północ - wyjaśnia Reuters.

AFP podkreśla, że koncepcja stworzenia funduszu rekompensat dla krajów rozwijających się, o który zabiegają kraje Południa, głęboko podzieliła uczestników szczytu w Szarm el-Szejk.

Zwolennikiem rekompensaty finansowej dla państw najbiedniejszych jest prezydent Francji Emmanuel Macron, który w Egipcie usiłował przekonać do tego pomysłu pozostałych uczestników szczytu.

Guterres przypomniał też zamożnym krajom, że powinny zrealizować podjęte wcześniej zobowiązania dotyczące przeznaczania 100 mld dol. rocznie na pomoc dla krajów ubogich, aby pomóc im dostosować się do zmian klimatu i przestawić na czyste źródła energii.

Specjalny wysłannik Pekinu do spraw klimatu Xie Zhenhua przedstawił w czwartek na szczycie COP27 plany Chin dotyczące redukcji emisji metanu, jednak nie ogłosił, że Chiny przystąpią do międzynarodowej inicjatywy w tej sprawie, zgodnie z którą do roku 2030 emisje te mają zostać ograniczone o 30 proc.

W 2009 roku bogate państwa zobowiązały się do zwiększenia do 100 mld dolarów rocznie pomocy finansowej dla najbiedniejszych krajów przeznaczonej na walki ze skutkami globalnego ocieplenia. Jednak, jak ostrzegają media, globalne kryzysy, w tym wojna na Ukrainie, inflacja, widmo światowej recesji oraz kryzys energetyczny mogą sprawić, że obietnice te nie zostaną zrealizowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj