"Chleba, pracy, sprawiedliwości!". Demonstracja kobiet w Kabulu została rozpędzona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2023, 17:12
Afganistan
Afganistan/Shutterstock
Demonstracja kobiet protestujących w środę w Kabulu przeciwko zamknięciu salonów piękności, jednych z ostatnich miejsc, w których mogą pracować i zarabiać, została rozpędzona przy użyciu armatek wodnych, poinformowała agencja dpa. 

Kobiety skandowały "chleba, pracy, sprawiedliwości!". Na zamieszczonych na Twitterze filmach z protestu słychać w tle strzały. Dpa twierdzi, że oddano je w powietrze i że przeciwko protestującym zostały użyte armatki wodne. Niektóre z manifestujących zostały zatrzymane. 

Zholia Parsi, jedna z organizatorek marszu, powiedziała agencji AFP, że talibowie odebrali demonstrantkom plakaty i skonfiskowali telefony części uczestniczek.

Coraz więcej ograniczeń dla kobiet w Afganistanie 

Rządzący od 2021 roku talibowie systematycznie narzucają kobietom kolejne ograniczenia. Powróciła konieczność pełnego zasłaniania się, a w podróżach na odległość przekraczającą 72 kilometry musi im towarzyszyć męski krewny. Kobiety nie mogą już studiować, a w marcu br. władze edukacyjne zamknęły przed uczennicami szkoły średnie.

W początkach lipca powiadomiono, że w ciągu miesiąca salony piękności i zakłady fryzjerskie - jedne z ostatnich miejsc, w których kobiety mogły zarabiać, a także prowadzić namiastkę życia towarzyskiego - mają zostać zamknięte. Władze uzasadniły nakaz tym, że "ogromne sumy" wydawane w salonach były dla ubogich rodzin ciężarem, a także faktem, że niektóre zabiegi są sprzeczne z islamem. Nadmiar makijażu uniemożliwia poprawne ablucje przed modlitwą - miało stwierdzić ministerstwo zwalczania występku - a kręcenie włosów, czy zabiegi przedłużania rzęs są wprost zakazane dla muzułmanek.

60 tysięcy kobiet bez pracy i dochodów 

Specjalny wysłannik ONZ Richard Bennett stwierdził w ubiegłym miesiącu w raporcie o prawach człowieka w Afganistanie, że "u podstaw ideologii i rządów talibów leży systematyczna i zinstytucjonalizowana dyskryminacja kobiet". Przeciwnego zdania jest najwyższy przywódca talibów Hajbatullah Ahundzadeh. W ubiegłym miesiącu miał powiedzieć, że dzięki islamskim rządom Afganki są ratowane przed uciskiem, a władza talibów przywróciła im status "wolnych i godnych istot ludzkich".

Zamknięcie salonów piękności - oceniła afgańska izba handlowa, na którą powołuje się portal Iran International - pozbawi 60 tysięcy kobiet pracy i dochodów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj