"Myjąc siebie, nie brudź nas". Prezydent Chorwacji: Moja poprzedniczka chce się oczyścić ze związków z Putinem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2023, 02:31
Władimir Putin
Władimir Putin/ShutterStock
Kolinda Grabar-Kitarović chce się oczyścić ze związków z Putinem; najpewniej szuka posady za granicą - ocenił w środę prezydent Chorwacji Zoran Milanović, komentując doniesienia byłej prezydent o ingerowaniu przez Rosję w wybory prezydenckie w 2020 roku, w których przegrała z obecną głową państwa.

"Próbuje wymazać swoje relacje - bliskie relacje - z Putinem, ale apeluję, żeby nie robiła tego kosztem naszego kraju; myjąc siebie, nie brudź nas" - powiedział Milanović. "Wciąż pamiętamy, jak zakładała koszulki od Putina, jak biegała mokra po Łużnikach; Moskwa do teraz nie może się z tego otrząsnąć" - dodał.

Milanović zasugerował, że jego poprzedniczka "chce najwyraźniej znaleźć jakąś posadę za granicą".

"Próbował mi wyjaśnić, że to ekonomicznie nieopłacalne dla Chorwacji"

Chorwackie media cytowały w poniedziałek wypowiedź sprawującej urząd prezydent Chorwacji w latach 2015-20 Grabar-Kitarović, która powiedziała, że "Rosja prowadziła przeciwko państwu różne akcje hybrydowe przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku".

Grabar-Kitarović przyznała, że najpoważniejszym punktem spornym pomiędzy nią i Władimirem Putinem była budowa terminala LNG na wyspie Krk.

"Próbował mi wyjaśnić, że to ekonomicznie nieopłacalne dla Chorwacji; ja powiedziałam mu, że chcę tą budową zabezpieczyć niepodległość swojego kraju, szczególnie po tym, gdy widziałam, jak Rosja zakręcała gazociągi dostarczające surowiec na Ukrainę" - relacjonowała była chorwacka prezydent.

"Myślę, że sprawa terminala była głównym powodem rosyjskich ingerencji w chorwackie wybory z 2020 roku" - dodała Grabar-Kitarović.

Zoran Milanović i sprzeciw ws. pomocy Ukrainie 

Zoran Milanović otwarcie sprzeciwia się zachodniemu zaangażowaniu w pomoc Ukrainie. Protestował m.in. przeciwko wysyłaniu na Ukrainę broni, która - jego zdaniem - przedłuża jedynie wojnę oraz szkoleniu przez Chorwatów ukraińskich żołnierzy.

"Od 2014 roku do roku 2022 obserwowaliśmy, jak ktoś stale prowokował Rosję, żeby doszło do wybuchu tej wojny. I wojna wybuchła" - powiedział na początku 2023 roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj