Białoruskie prowokacje na granicy z Litwą. Przedstawiciele rządu ewakuowani

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2025, 14:48
Litwa-Rosja
Białoruskie prowokacje na granicy z Litwą. Premier i wielu polityków ewakuowani/ShutterStock
Napięcia na granicy z Białorusią nie są jedynie problem, z którym mierzy się Polska. Podobnie sytuacja prezentuje się na Litwie, która także staje się celem prowokacji i działań ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki. Najnowsze informacje potwierdzają, że w czwartek 10 lipca 2025 roku doszło do incydentu z białoruskim statkiem bezzałogowym w roli głównej.

Komunikat Sił Zbrojnych Litwy potwierdza, że w czwartek 10 lipca 2025 roku, około godziny 11:30 doszło do rejestracji obiektu, który zmierzał do granicy tego kraju od strony białoruskiej. W związku z potencjalnym zagrożeniem doszło do zaalarmowania samolotów bojowych NATO, które znajdują się tam ze względu na misję Air Policing.

Litwa reaguje na potencjalne zagrożenie i ewakuuje przedstawicieli rządu

W ramach podjętych działań Litewska Państwowa Służba Ochrony Granic (VSAT) poinformowała, że sprawcą incydentu był bezzałogowy statek amatorskiej konstrukcji. Dodano, że była to maszyna zrobiona z pianki oraz sklejki i nie przenosiła żadnego ładunku. W związku z tym litewski nadawca LRT podał, że dron "nie stanowił zagrożenia". Maszyna spadła na Litwie w pobliżu zamkniętego punktu kontroli granicznej w Szumsku, około kilometra od granicy z Białorusią.

Mimo wszystko przedstawiciele litewskich władz - Saulius Skvernelis (przewodniczący Sejmu) i Gintautas Paluckas (premier) - zostali ewakuowani do schronów. Prezydent Gitanas Nauseda nie został objęty działaniami ewakuacji, ponieważ przebywa z wizytą w Irlandii.

Litewskie problemy z Białorusią

Opisywany przypadek nie jest tutaj całkowicie odosobniony, bo Litwini - podobnie, jak Polacy - mają dość duże problemy ze wszelkiego rodzaju prowokacjami, czy próbami przekraczania granicy przez białoruskie służby. Działania reżimu Łukaszenki doprowadziły w maju 2025 roku stronę litewską do podjęcia kroków prawnych przeciwko Białorusi.

Stawiane zarzuty dotyczyły organizowania masowego przemytu migrantów. Litwa chce w ten sposób pociągnąć stronę białoruską do odpowiedzialności i wymusić wypłatę kompensaty w wysokości przekraczającej 200 milionów euro. Kwota ta miałaby w głównej mierze pokryć koszta związane z zarządzaniem kryzysem migracyjnym.

Warto też uwzględnić o incydencie z czerwca bieżącego roku, kiedy to doszło do przekroczenia granicy przez trzech białoruskich strażników granicznych. Według ówczesnych relacji, funkcjonariusze z placówki Jurgis Kybartas z obserwowali, jak służby szły wzdłuż granicy i w pewnym momencie przekroczyły ją, wchodząc na terytorium Litwy na dystans około dwóch metrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj