Rosja przekazała Ukrainie ciała tysiąca poległych. Część zmarła w rosyjskiej niewoli!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 sierpnia 2025, 07:51
Ukraińskie ciężarówki używane do przewozu ciał.
Ukraińska ciężarówka używana do przewozu ciał./Deep State
Ukraina odzyskała ciała 1000 swoich obywateli, w większości żołnierzy, poległych na froncie. Wśród przekazanych ciał znalazło się także pięciu ukraińskich wojskowych, którzy zmarli w rosyjskiej niewoli mimo że znajdowali się na listach jeńców oczekujących na wymianę.

Zginęli na froncie. Zostali odzyskani dzięki Rosji

Jak poinformował ukraiński Koordynacyjny Sztab ds. Jeńców Wojennych, ciała poległych pochodziły z rejonów najbardziej krwawych walk – m.in. Donieckiego, Zaporoskiego, Ługańskiego i rosyjskiego obwodu kurskiego. Współpraca wielu ukraińskich instytucji z rosyjskimi pozwoliła doprowadzić do tej wymian. Każde ciało zostanie teraz zidentyfikowane i poddane ekspertyzie. Rosja kontynuuje z wielu przyczyn zwracanie Ukrainie jej poległych, w tym i po to by odzyskiwać ciała własnych poległych. W tej wymianie Ukraina przekazała Rosji 19 poległych w zamian za 1000 ciał własnych żołnierzy.

Dlaczego liczby wciąż są tak nierówne?

To kolejna wymiana, w której proporcje między ciałami przekazanymi Ukrainie a tymi otrzymanymi przez Rosję są skrajnie nierówne. W ostatnich miesiącach Moskwa oddawała setki, a nawet tysiące ukraińskich ciał – w zamian odbierając po kilkadziesiąt swoich. Po rozmowach stambulskich za 6000 przekazanych ciał Rosja odebrała jedynie 78 ciał swoich żołnierzy.

Wojskowi eksperci podkreślają, że Rosja, prowadząc działania ofensywne i przejmując kolejne tereny, zyskuje kontrolę nad polem bitwy a więc także nad ciałami poległych i pozostałościami po walkach. Ukraina, zmuszona do wycofywania się, często traci dostęp do miejsc, w których zginęli jej żołnierze. To jedna z przyczyn, dla których to Moskwa zbiera ciała zarówno swoich, jak i ukraińskich i decyduje, kiedy oraz ile ich oddać.

Wojna zmieniła zasady. I zwiększyła liczbę ofiar

Współczesne walki nie przypominają już wojen z przeszłości. Zamiast masowych ataków mamy działania małych, kilkunastoosobowych grup. Taka taktyka pozwala zmniejszyć straty atakujących, ale jednocześnie czyni obrońców często skupionych w większych grupach – bardziej narażonymi na precyzyjne uderzenia. Szczególnie gdy Rosja wykorzystuje swoją przewagę w dronach, bombach szybujących czy artylerii. W efekcie, dzięki przewadze rosyjskiej w artylerii i lotnictwie statystycznie to ukraińska strona traci więcej żołnierzy na pojedynczy incydent bojowy i to pomimo tego że jest stroną broniącą się.

Zmarli, choć mieli zostać wymienieni

Najbardziej poruszającą częścią tej wymiany poruszaną przez stronę ukraińska jest fakt, że wśród przekazanych ciał znalazło się pięciu jeńców, którzy zmarli w niewoli. Byli oni wpisani na listy wymiany jako „ciężko ranni” lub „ciężko chorzy” – co zgodnie z międzynarodowymi ustaleniami powinno gwarantować ich zwolnienie. Najprawdopodobniej nie doczekali się wymiany jeńców i z uwagi na odniesione rany zmarli w niewoli. Jednak w związku z zaistniałą sytuację Ukraina oskarża Rosję o celowe opóźnianie tych procedur i niedotrzymywanie ustaleń zawartych w Stambule.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj