Makabryczne proporcje wymiany! Ukrainie przekazano 909 ciał, Rosji tylko 41.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 kwietnia 2025, 07:18
Cmentarz w Kramatorsku 1 października, w Dzień Obrońców i Obrończyń Ukrainy
Cmentarz w Kramatorsku 1 października, w Dzień Obrońców i Obrończyń Ukrainy/Materiały prasowe
Wojna nie zna litości. Gdy w piątek Rosja i Ukraina po raz kolejny wymieniły się ciałami poległych żołnierzy, liczby zrobiły piorunujące wrażenie. Rosja otrzymała zaledwie 41 ciał swoich wojskowych, podczas gdy Ukrainie przekazano aż 909 poległych. I to nie pierwszy taki przypadek – dane z ostatnich miesięcy wskazują na regularnie powtarzającą się, skrajnie nierówną proporcja takiej wymiany.

Cztery wymiany ciał i jeden schemat

Od początku roku Ukraina odzyskała już ponad 3300 ciał swoich poległych, natomiast Rosji przekazano nieco ponad 170. To nie jednostkowy incydent – to stały trend. 24 stycznia: 757 na 49. 14 lutego: 757 na 45. 28 marca: 909 na 43. 18 kwietnia: 909 na 41. Dane są porażające, a różnice trudne do zignorowania. Co mówi nam ta dysproporcja w wymianie ciał - w ostatniej wymianie 1:22?

Rosyjskie źródła przekonują, że to nie tylko kwestia tego, kto aktualnie atakuje, a kto się broni. Za tą dysproporcją mają stać różnice w taktyce, technologii i... podejściu do wojny.

Kto kontroluje pole bitwy, ten zbiera ciała

Niezależnie od opinii rosyjskich komentatorów, jednym z istotnych czynników tej nierówności jest fakt, że to Rosja w wielu miejscach frontu prowadzi działania zaczepne i przejmuje kolejne obszary. Tym samym zyskuje fizyczną kontrolę nad pobojowiskiem, co oznacza możliwość zabezpieczenia ciał poległych – zarówno swoich, jak i przeciwnika.

Ukraina, cofając się, traci dostęp do miejsc, gdzie toczyły się najcięższe walki. W efekcie to strona nacierająca „czyści” pobojowisko i przejmuje to, co zostało – od wraków i uszkodzonych pojazdów, broni i dokumentów po ciała poległych. Taka logistyka wojny sprawia, że Rosja może zbierać znacznie więcej ciał ukraińskich żołnierzy niż odwrotnie – i to w pierwszym rzędzie tłumaczy proporcje przy kolejnych wymianach.

Nowa wojna, nowa taktyka

Drugim czynnikiem jest to jak prowadzona jest ta wojna przez Rosjan. Działają małe grupy żołnierzy ze wsparciem dronów, bomb i artylerii. Małe grupy mają większą szansę na przeżycie i powodzenie misji. Zapomnijmy o dawnych zasadach wojny. Praktycznie nie ma masowych szarż, nie pozwalają na to drony i artyleria. Zamiast tego do okopu wroga czy wsi wchodzi 2–4 żołnierzy. Za nimi kolejna para, potem wsparcie. Z kolei ukraińscy obrońcy często trzymają się pozycji w większych grupach, co daje mobilizowanym żołnierzom większą odporność na panikę. Ale to także oznacza, że w razie ostrzału czy uderzenia bomby lotniczej ginie ich więcej naraz. A przy dzisiejszych możliwościach technicznych – precyzyjnych bombach, dronach i artylerii – szansa przetrwania w takim „oporniku” spada niemal do zera.

Kiedy liczby nie są tylko liczbami

Co oznacza 909 ciał z jednej wymiany? To niemal połowa pełnej brygady. Jeśli doliczyć rannych, kontuzjowanych, czy tych, którzy po prostu psychicznie się załamali – liczba "wyłączonych" żołnierzy może sięgać nawet 4500 ludzi. A to tylko z jednego odcinka frontu, z jednej tury walk. Rosyjskie straty też są realne i bolesne, ale to Ukraina, ma obecnie bardziej ograniczone możliwości szybkiej mobilizacji wyszkolonych żołnierzy. Przy wojnie na wyniszczenie jaka obecnie tam jest prowadzona to właśnie zadawanie przeciwnikowi strat nie do odrobienia zadecyduje o zwycięstwie.

I co dalej?

Już na 20 kwietnia zapowiedziano kolejną wymianę. Tym razem będzie to masowa wymiana jeńców w proporcji 1:1 – 400 na 400. Wymiany ciał i jeńców są jedynym polem współpracy między stronami. To że się w tym względzie dogadują, może stanowić pewien promyk nadziei, na to że ten koszmarny konflikt się zakończy jakimś porozumieniem.

Uwolnieni jeńcy ukraińscy
Uwolnieni jeńcy ukraińscy

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj