Kryzys we francuskiej służbie zdrowia. Tysiące ludzi wyszło na ulice

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2020, 16:50
Paryż
Paryż/ShutterStock
Pracownicy służby zdrowia zorganizowali we wtorek protesty w kilku francuskich miastach. Podczas wieców związki zawodowe domagały się podwyżek płac, końca polityki zamykania oddziałów i likwidacji łóżek szpitalnych oraz obiecanego przez rząd wsparcia i reform.

Lekarze i pielęgniarki maszerowali ulicami Paryża, Montpellier, Metz, Dunkierki, Bobigny oraz innych francuskich miast. Zaplanowano 220 wieców w ramach narodowego dnia protestu zorganizowanego przez działaczy ze związków zawodowych CGT, FO, Unsa, Sud, Collective Inter-Hopitaux.

Biały personel domagał się podwyżek płac oraz wsparcia dla pracowników szpitali i domów opieki na podobnym poziomie, jaki uzyskały firmy innych sektorów w czasie wywołanego epidemią koronawirusa kryzysu zdrowotnego.

Protestujący żądali również zaprzestania polityki likwidacji oddziałów i zmniejszania liczby łóżek w szpitalach.

"Okrzyknięto nas +bohaterami w białych fartuchach+ na początku epidemii - gdzie są nasze pieniądze?" - pytała uczestniczka demonstracji w Paryżu Anne-Cecile cytowana przez stację CNews.

"Kojące przemowy rządu, czekoladowe medale i obietnice przypadkowych i hipotetycznych premii nie wystarczą. Teraz potrzebujemy ludzi i budżetu na zdrowie publiczne" - napisał w komunikacie prasowym związek zawodowy CGT.

W Paryżu pochód sprzed ministerstwa zdrowia przemaszerował pod budynek Zgromadzenia Narodowego oraz na Plac Inwalidów. Podczas protestu doszło do starć między policją a grupą kilkudziesięciu zamaskowanych demonstrantów. Funkcjonariusze utworzyli na Placu Inwalidów kordon, próbując odizolować tę grupę od pozostałych uczestników marszu.

Wśród manifestantów obecni byli przywódcy związkowi: szef CGT Phillippe Martinez oraz sekretarz generalny FO Yves Veyrier. Protest służby zdrowia wsparł lider skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melenchon, który oświadczył, że pracownicy tego sektora są ignorowani przez rząd.

W innych miastach lekarze i pielęgniarki protestowali przed szpitalami.

W sobotę rząd opublikował dekret potwierdzający wypłatę specjalnych premii w wysokości od 1000 do 1500 euro dla pracowników domów opieki oraz korzystniejsze rozliczenie ich nadgodzin.

Minister zdrowia Olivier Veran zapowiedział intensyfikację działań rządu na rzecz służby zdrowia w lipcu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj