Turcja wzywa Rosję, by wpłynęła na Armenię ws. przestrzegania rozejmu w Górskim Karabachu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 października 2020, 17:05
Turcja
<p>Turcja</p>/ShutterStock
Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu zwrócił się do szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, aby naciskał na Armenię, by przestrzegała warunków rozejmu w Górskim Karabachu, uzgodnionego pod auspicjami Rosji - podało w niedzielę tureckie MSZ.

Zawieszenie broni, uzgodnione po długich rokowaniach w Moskwie, ma na celu wstrzymanie walk, żeby umożliwić siłom ormiańskim w Górskim Karabachu i siłom azerbejdzańskim wymianę jeńców i poległych na wojnie.

Tureckie MSZ stanowczo potępiło w niedzielę rano nocny atak rakietowy sił armeńskich na Gandżę, drugie co do wielkości miasto Azerbejdżanu, którego Turcja jest sojuszniczką. O ostrzale poinformowały władze w Baku.

Wynegocjowane w Moskwie porozumienie o zawieszeniu działań wojennych jest z grubsza przestrzegane, choć co jakiś czas dochodzi do incydentów i sporadycznej wymiany ognia. Strony konfliktu nie ustają natomiast w wysuwaniu pod adresem przeciwnika oskarżeń o świadome łamanie rozejmu, licząc na zaskarbienie sympatii opinii międzynarodowej - zauważa AFP.

Doradca prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, Himket Gadżijew, powiedział, że mimo ostrzału Gandży, do którego nie powinno było dojść w ramach obecnego zawieszania broni, "Azerbejdżan wciąż stara się przestrzegać warunków rozejmu" i "jest wierny" jego postanowieniom.

Według prokuratury generalnej Azerbejdżanu w ormiańskich ostrzałach artyleryjskich miejscowości położonych na terenie Azerbejdżanu zginęło łącznie 41 osób, rannych zaś zostało 205 osób. Zniszczeniu uległo łącznie 1165 domów jednorodzinnych, 57 bloków mieszkalnych i 147 budynków użyteczności publicznej.

Doniesieniom o ostrzale Gandży stanowczo zaprzeczyło ministerstwo obrony Armenii, które nazwało te informacje "wierutnym kłamstwem". Resort oskarżył ze swej strony siły zbrojne Azerbejdżanu o ostrzelanie z moździerzy licznych miejscowości na terenach kontrolowanych przez ormiańskie siły samoobrony w Górskim Karabachu.

Porozumienie o zawieszeniu broni w strefie konfliktu o Górski Karabach weszło w życie w sobotę. Jego warunki uzgodnili dzień wcześniej szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii. Oba kraje zgodziły się na rozejm podczas rozmów w Moskwie, zorganizowanych z inicjatywy prezydenta Rosji Władimira Putina ze względów humanitarnych. Ma ono ułatwić wymianę jeńców i przekazanie ciał poległych.

Rosja wraz z Francją i USA wchodzi w skład Grupy Mińskiej OBWE, która od 1992 r. zajmuje się uregulowaniem konfliktu wokół Górskiego Karabachu - separatystycznej ormiańskiej enklawy w granicach Azerbejdżanu. Ostatnie walki zaczęły się 27 września. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj