Wielki głód. W Mali, Nigrze i Burkinie Faso z klęską zmaga się 7 mln ludzi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2020, 10:38
Djenne, Mali. Fot. Attila JANDI / Shutterstock.com
<p>Djenne, Mali. Fot. Attila JANDI / Shutterstock.com</p>/ShutterStock
Ponad 7 mln ludzi zmaga się z uporczywym głodem na rozległym obszarze obejmującym Mali, Niger i Burkinę Faso w sytuacji, gdy grupy zbrojne odcinają dostęp do zaopatrzenia i ziemi uprawnej - wynika z danych Światowego Programu Żywnościowego (WFP).

W Burkinie Faso sytuacja pogarsza się najszybciej.

Dane ONZ pokazują, że ponad pół miliona dzieci poniżej piątego roku życia jest poważnie niedożywionych. W październiku WFP informował, że ponad 10 tys. ludzi jest - jak to ujęto - "o jeden krok przed głodem".

"Ten rok był gorszy od czegokolwiek, co widzieliśmy w ciągu ostatniej dekady; mamy do czynienia z pogarszającą się sytuacją, która jest oczywiście związana z narastającymi konfliktami" - oceniła Christelle Hure, rzeczniczka Norweskiej Rady ds. Uchodźców z siedzibą w Oslo, która oferuje schronienie przesiedleńcom.

W wyniku ataków grup islamistycznych powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim (IS) w tym roku zginęły tysiące ludzi w afrykańskim regionie Sahelu, na południe od Sahary. Eskalacja przemocy zwiększyła niedobory żywności, co zagraża milionom ludzi w regionie już dotkniętym zmianami klimatycznymi, ubóstwem i pandemią koronawirusa - pisze Reuters.

Jako przykład podaje historię Habibu Sore z Burkiny Faso. Szesnaście miesięcy po ucieczce ze swojej wioski i urodzeniu bliźniąt kobieta mieszka z krewnymi w mieście Pisilla i je jeden mały posiłek dziennie. Jej synowie Hasan i Husajn ważą po 7 kg, co odpowiada wadze zdrowego 4-miesięcznego dziecka.

Wielu mieszkańców polega na otrzymywaniu żywności od agencji pomocowych, które nie mogą jednak jej dostarczyć do najbardziej niebezpiecznych obszarów. W tym roku dwukrotnie przejęto dostawy żywności - wskazał dyrektor WFP w Burkinie Faso, Antoine Renard. Z danych rządowych wynika, że kilkadziesiąt placówek służby zdrowia zostało zamkniętych, a ok. 200 innych działa z minimalną obsadą personelu.

Przypadki niedożywienia przytłaczają klinikę w Kaya w środkowej części Burkiny Faso, dokąd Habibu Sore zabrała swoje bliźnięta. Przed kryzysem w szpitalu było ok. 30 dzieci, teraz jest ich 500.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj