Dyrektor FAU wykluczył możliwość, by w czeskich bankach znajdowały się niezamrożone jeszcze aktywa należące do osób objętych sankcjami. Jego zdaniem nie ma też większego problemu z zabezpieczeniem majątku zapisanego przez te osoby na współmałżonków. Problemem jest natomiast wyśledzenie własności ukrytej za pośrednictwem wielu firm spoza Czech - powiedział Hylmar.

Jako przykład podał czeską firmę należącą do kilku zagranicznych spółek offshore. Aby uzyskać informacje o rzeczywistym właścicielu, potrzebna jest współpraca z zagranicznymi partnerami, a w wielu państwach instytucje podobne do FAU nie mają podobnych kompetencji, np. nie mają prawa wglądu w rachunki bankowe, co powoduje, że problemu nie da się rozwiązać - podkreślił Hylmar.

Urząd Analiz Finansowych nazywany jest w Czechach wywiadem finansowym. Podlega ministrowi finansów, ale nie znajduje się w jego resortu, i ma szerokie uprawnienia. W badanie majątków osób z list sankcyjnych zaangażowano połowę z 30 pracowników urzędu. Hylmar podał, że FAU nie spotkał się jeszcze z żadnymi pozwami w sprawie zamrożenia rosyjskich aktywów w Czechach. Zwrócił uwagę, że w kilku przypadkach zamrożenie ma charakter tymczasowy i toczą się w ich sprawie postępowania administracyjne.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

Reklama