Na szczycie listy znajdują się takie kraje jak Korea Północna, Erytrea, Mauretania, Arabia Saudyjska, Turcja, Tadżykistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Afganistan i Kuwejt. Ranking zamykają kraje, w których niewolnictwa jest najmniej: Szwajcaria, państwa skandynawskie, Niemcy, Dania, kraje Beneluksu, Irlandia i Japonia. https://cdn.walkfree.org/content/uploads/2023/05/17114737/Global-Slavery-Index-2023.pdf

Zdaniem badaczy od czasu poprzedniej publikacji w 2018 roku liczba współczesnych niewolników wzrosła o kolejne 10 milionów, do czego przyczyniła się kumulacja złożonych kryzysów - wojen, degradacji środowiska naturalnego, pandemii Covid-19, osłabienia demokracji. Zaburzyły one systemy edukacji i wpłynęły negatywnie na rynki pracy, co w rezultacie "doprowadziło do wzrostu biedy i skali wymuszonych migracji, które zwiększają ryzyko wszystkich przejawów współczesnego niewolnictwa" - twierdzą autorzy raportu.

Fundacja definiuje współczesne niewolnictwo bardzo szeroko, jako "sytuacje, w których wykorzystywana osoba nie może odmówić (np. pracy) ani odejść z powodu gróźb, wymuszenia, oszustwa, przemocy, nadużycia władzy". Ta definicja uwzględnia zarówno przymusową pracę, jak wymuszone małżeństwa, handel ludźmi, niewolę spowodowaną długiem czy niewolnictwo seksualne.

"Współczesne niewolnictwo przenika wszystkie obszary funkcjonowania społeczeństw. Świeci w naszych żarówkach, jest wszyte w nasze ubrania, doprawia naszą żywność - i jest lustrem, w którym można się przejrzeć" - napisała w oświadczeniu prezeska fundacji, Grace Forrest. (PAP)

Reklama