O tym, że wody na wyspie zabraknie, eksperci mówili od dawna. Teraz zabrakło.
Na zdjęciach wyspa wygląda jak raj na ziemi. Malownicze klify, kilka złotych plaż nad lazurowymi wodami, wulkaniczne wzgórza porośnięte lasami. Aż trudno uwierzyć, że leżąca między Madagaskarem a wschodnią Afryką Majotta nie należy do szczególnie popularnych kierunków wakacyjnych wyjazdów; a przecież jako terytorium zamorskie Francji (departament 101) główne wyspy – Grande-Terre (Majotta lub Maore) oraz mniejsza Pamanzi – są częścią UE. Zapewne tylko dlatego Europa w ogóle zauważyła, że to wątpliwy raj. Gdyby, jak pobliskie Komory, Majotta wybiła się na niepodległość, o jej problemach wiedzieliby tylko szczególnie dociekliwi hydrolodzy.
Treść całego tekstu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Maciej Weryński
redaktor „DGP – Magazynu na Weekend” i „Prawnika DGP”. Z „Gazetą Prawną”, a następnie DGP związany od ponad 20 lat. Wcześniej pracował w „Gazecie Bankowej”, „Życiu Warszawy” i „Życiu”. Szczególnie zainteresowany kulturą Francji, muzyką klasyczną i prawami zwierząt
Zobacz
|
