Francuskie myśliwce już na Sumatrze

Trzy Rafale wylądowały w bazie wojskowej w Pekanbaru i są gotowe do służby w indonezyjskich siłach powietrznych - poinformował Reuters. To pierwsza część wartej 8 miliardów dolarów umowy, podpisanej z Francją w 2022 roku i rozszerzonej trzy lata później. W sumie Indonezja ma otrzymać 42 myśliwce tego typu.

ikona lupy />
Dassault Rafale / Shutterstock

Reuters podkreśla, że to pierwszy raz, gdy Indonezja oficjalnie potwierdza odbiór francuskich maszyn. Dostawy kolejnych egzemplarzy mają zostać zrealizowane jeszcze w tym roku, choć dokładna liczba nie została ujawniona.

Rafale po przejściach. Indonezja ryzykuje?

Choć Rafale uchodzą za nowoczesne i wszechstronne, ich reputacja została nadszarpnięta po incydentach w konflikcie pakistańsko-indyjskim. Samoloty Rafale zostały tam zestrzelone przez chińskie rakiety powietrze-powietrze, co wywołało krytykę ze strony ekspertów i pytania o ich realne możliwości bojowe.



ikona lupy />
Chiński samolot z czterama pociskami PL-15. / Wikipedia / Autor: emperornie (CC BY-SA 2.0)

Mimo to Indonezja zrezygnowała z rosyjskich Su-35 właśnie na rzecz Rafale. Zadecydowały względy polityczne i praktyczne – Rosja przestała być postrzegana jako wiarygodny partner, a dostępność amerykańskich F-15EX okazała się ograniczona. Dodatkowo, francuski przemysł zbrojeniowy zyskał przewagę dzięki aktywnemu wsparciu politycznemu Paryża.

ikona lupy />
Shutterstock

Nowi gracze na zbrojeniowej mapie świata

Indonezja rozkłada ryzyko i nie ogranicza się do jednego dostawcy. Oprócz Francuzów zawarła umowę z Turcją na zakup 48 myśliwców KAAN. Prowadzone są także rozmowy z Chinami, Pakistanem i USA w sprawie samolotów J-10C, JF-17 i F-15EX.

ikona lupy />
Amerykańskie F-15EX Eagle II w bazie Eglin w stanie Floryda. Pierwsze myśliwiec w tej wersji trafił do służby w czerwcu 2024 roku. / U.S. Air Force

Rosjanie, choć nadal sprzedają broń do Iranu czy Algierii, mają poważne problemy z eksportem na innych rynkach. Sankcje, ograniczenia produkcyjne i rosnące potrzeby własnej armii sprawiają, że ich oferta traci na atrakcyjności. I to zarówno technologicznie, jak i politycznie.

Francuski eksport na fali, Rosjanie na zakręcie

Indonezja nie tylko rezygnuje z rosyjskiej broni, ale coraz wyraźniej zwraca się ku Zachodowi i nowym partnerom z Azji. To sygnał, że światowy rynek zbrojeniowy przechodzi dynamiczne zmiany, a dotychczasowi liderzy muszą się liczyć z utratą pozycji. Francja zdołała przekonać Indonezję do Rafale mimo ich wpadek, co pokazuje, jak dużą rolę odgrywa dziś dyplomacja i logistyka. Z kolei Rosja, odcięta przez Zachód od wielu kluczowych rynków, traci nie tylko kontrakty, ale i wizerunek solidnego dostawcy uzbrojenia.