Dwa kraje z „koalicji chętnych” gotowe są wysłać wojska na Ukrainę. Nawet bez mandatu ONZ lub UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 stycznia 2026, 13:29
Do wojska wyślą 135 tys. osób. Polowanie na poborowych rozpocznie się 1 stycznia
Dwa kraje z „koalicji chętnych” gotowe są wysłać wojska na Ukrainę. Nawet bez mandatu ONZ lub UE/ShutterStock
W ramach nadzorowania potencjalnego rozejmu Francja i Wielka Brytania byłyby gotowe wysłać na Ukrainę wojska nawet bez mandatu ONZ lub UE, wystarczyłoby zaproszenie ze strony Kijowa - informuje w środę „Die Welt”.

Powołując się na źródła dyplomatyczne w Brukseli, „Die Welt” informuje, że w ramach „koalicji chętnych” „Europejczycy są gotowi uczestniczyć w monitorowaniu ewentualnego zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą”.

„Plany dotyczące tego, jak mogłyby wyglądać gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, są już w pełni opracowane. Zostały przygotowane głównie przez ekspertów wojskowych sił zbrojnych Wielkiej Brytanii i Francji we współpracy z Brukselą” — cytuje dziennik jedno ze źródeł.

Francja i Wielka Brytania są gotowe wysłać wojsko w obronie pokoju

Z relacji „Die Welt” wynika, że Francja i Wielka Brytania są gotowe na Ukrainę wysłać wojska, aby egzekwować przestrzeganie pokoju. Wielkość kontyngentu w pierwszych sześciu miesiącach ma sięgać 10–15 tys. żołnierzy. Oba kraje byłyby gotowe działać nawet bez mandatu ONZ lub UE. Wystarczyłoby im zaproszenie ze strony Ukrainy.

Jak czytamy dalej w „Die Welt”, nadzór nad zawieszeniem broni z powietrza i morza ma być zapewniany z terytorium państw sąsiadujących z Ukrainą. W tym kontekście nie podano jednak konkretnych krajów. W planach dotyczących monitorowania zawieszenia broni ważną rolę odgrywa także Turcja, która mogłaby monitorować region Morza Czarnego.

20. pakiet sankcji przeciwko Rosji

„Die Welt” informuje także, że państwa UE w czwartą rocznicę rozpoczęcia przez Kreml pełnoskalowej agresji przeciwko Ukrainie planują przyjęcie 20. pakietu sankcji przeciwko Rosji.

Planowane jest w nim m.in. nałożenie ograniczeń na podróże oraz zamrożenie aktywów dla osób i organizacji, zwłaszcza tych odpowiedzialnych za wywożenie ukraińskich dzieci.

Do tego - zgodnie z informacjami niemieckiego dziennika - mają dojść także kolejne sankcje na rosyjski sektor energetyczny oraz bankowy. W Brukseli rozważa się również wprowadzenie zakazu importu rosyjskiego uranu, co oznaczałoby objęcie sankcjami rosyjskiego państwowego koncernu Rosatom.

Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj