Dynamiczne zmiany na froncie wiążą się z decyzją Elona Muska z 5 lutego, która ograniczyła działanie systemu Starlink na terytorium Ukrainy jedynie do urządzeń zarejestrowanych przez władze w Kijowie. W efekcie Rosjanie stracili dostęp do sieci na ponad 1000-kilometrowej linii frontu, co poważnie utrudniło im komunikację i dowodzenie oddziałami. Brak stabilnej łączności wywołał chaos w rosyjskich szeregach.
Potężny zwrot na froncie. Ukraina odzyskuje terytorium
Odzyskane tereny znajdują się głównie około 80 kilometrów na wschód od Zaporoża, na obszarze, na którym wojska rosyjskie poczyniły znaczne postępy od lata 2025 roku. W połowie lutego Moskwa kontrolowała 19,5 proc. terytorium Ukrainy, w porównaniu z 18,6 proc. w poprzednim roku. Należy przy tym pamiętać, że około 7 proc. powierzchni kraju było pod rosyjską kontrolą jeszcze przed inwazją w lutym 2022 roku, w tym Krym i część Donbasu.
Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) potwierdza, że działania blokujące niezarejestrowane terminale przyniosły wymierne efekty. "Wywiad wojskowy Ukrainy odnotowuje wyłączanie terminali łączności satelitarnej Starlink w wojskach okupacyjnych wzdłuż całej linii kontaktu bojowego" – przekazano w komunikacie opublikowanym na Telegramie.
Wojna w Ukrainie. Starlink odcięty, chaos w rosyjskiej armii
Według HUR rosyjskie wojska zostały zmuszone do korzystania z alternatywnych rozwiązań, w tym terminali Gazprom działających poprzez satelity serii Jamał. System ten opiera się na pięciu satelitach umieszczonych na orbicie geostacjonarnej, których przepustowość w dużej mierze obsługuje abonentów cywilnych w Rosji. Od 23 lutego 2024 roku operator objęty jest międzynarodowymi sankcjami.
HUR podkreśla, że dostępne Rosjanom środki nie zapewniają jakości porównywalnej z zachodnimi technologiami. "Nawet mając alternatywę, korzystanie z niej w warunkach bojowych jest praktycznie niemożliwe z powodu niskiej jakości połączenia. Odnotowano, że terminale Gazprom nie zapewniają stabilnej retransmisji wideo do punktów dowodzenia" – czytamy w komunikacie.
Rosja szuka alternatywy dla Starlinka. Baraż–1 na testach
Rosja próbuje znaleźć rozwiązanie zastępujące Starlink balonem stratosferycznym Baraż–1. Według prokremlowskiej agencji TASS pierwsze testy urządzenia odbyły się w ostatni czwartek. Urządzenie ma wynosić nadajniki telekomunikacyjne na wysokość 20 kilometrów. Doradca ministra obrony Ukrainy ds. technologii obronnych Serhij "Flash" Bezkrestnow zwrócił uwagę, że nowy system może być neutralizowany przy użyciu ukraińskich systemów obrony powietrznej S-300.