Rosjanie ćwiczyli walkę z dywersantami
Ćwiczenia "Wspólnota 2026" zorganizowała rosyjska Służba Graniczna FSB. Po stronie rosyjskiej wzięli w nich udział funkcjonariusze FSB i Rosgwardii oraz żołnierze Leningradzkiego Okręgu Wojskowego. Dołączyli do nich pogranicznicy z siedmiu państw WNP: Białorusi, Armenii, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu.
Scenariusz zakładał pogorszenie sytuacji na pograniczu i przeniknięcie przez granicę grupy dywersantów. Na nagraniu opublikowanym przez Rosgwardię widać m.in. funkcjonariuszy przemieszczających się przez las i zatrzymujących pozorowanych napastników. Do akcji weszła także 33. Brygada Operacyjna Rosgwardii. Jej żołnierze ostrzelali z moździerzy kalibru 120 mm pozorowane stanowiska przeciwnika. Ćwiczono również blokowanie wybranych rejonów, zabezpieczanie tras oraz wzmocnienie ochrony granicy.
W kolejnych etapach manewrów zagrożenie eskalowało. Po walce z dywersantami Rosjanie ćwiczyli już odpieranie zbrojnego ataku na terytorium kraju. Wszystko w obwodzie leningradzkim, który ma długą granicę z należącymi do NATO Finlandią i Estonią.
Rosja zwiększa czujność na granicach z NATO
Manewry wpisują się w serię rosyjskich działań na północno-zachodnich granicach kraju. W maju szef Służby Granicznej FSB Władimir Kuliszow oskarżył Finlandię i Estonię o coraz częstsze „prowokacyjne działania”. Twierdził m.in., że Helsinki stawiają umocnienia w miejscach nieprzewidzianych wcześniejszymi ustaleniami. Stwierdził wówczas, że Rosja musi przygotować się na "różne scenariusze".
Pod koniec czerwca w graniczącym z Finlandią i Norwegią obwodzie murmańskim lokalne władze alarmowały o rzekomej aktywności zagranicznych grup dywersyjnych. Na drogach ustawiono punkty kontrolne, a ciężarówki przeszukiwano, także z użyciem psów.
1 lipca Rosja zamknęła natomiast kolejowe przejścia graniczne z Finlandią, Łotwą i Estonią. Moskwa nie podała powodów tej decyzji.
Tajemnicza wizyta szefa CIA w Moskwie
Ćwiczenia odbyły się krótko po nieoczekiwanej wizycie w Moskwie dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a. Amerykanin przyleciał do rosyjskiej stolicy wojskowym Boeingiem C-17. Nie ujawniono celu jego wizyty.
Jedna z hipotez dotyczących wizyty Ratcliffe'a wskazuje na rosnące napięcie między Rosją a NATO. Według „The Wall Street Journal” amerykańskie służby zdobyły informacje, że Rosja może przygotowywać wtargnięcie na terytorium jednego z państw bałtyckich. Rosjanie mieliby w ten sposób sprawdzić, jak zareaguje NATO. Pojawiły się więc przypuszczenia, że Ratcliffe mógł ostrzec Rosjan przed takim krokiem. Zaznaczmy – nie ma jednak potwierdzenia, że właśnie tego dotyczyły jego rozmowy w Rosji.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
