Forsal logo

Szwedzi chcą wypchnąć F-35. Mają nową ofertę dla Kanady w sprawie Gripenów

Myśliwec JAS 39 Gripen węgierskich sił powietrznych
Szwedzi chcą wypchnąć F-35. Mają nową ofertę dla Kanady w sprawie Gripenów/Shutterstock
Kanada wstępnie zobowiązała się do zakupu 88 myśliwców F-35 od USA. Od kilku miesięcy mówi się, że ostatecznie może kupić tylko część z nich, a oprócz tego nabyć szwedzkie JAS 39 Gripen. Ich producent, koncern Saab, nie przestaje kusić Ottawy. Właśnie przedstawił szczegółowy plan uruchomienia fabryki tych maszyn w Kanadzie. Pierwszy Gripen miałby zjechać z linii produkcyjnej już za pięć lat.

Nowa oferta Saaba dla Kanady

O najnowszej ofercie poinformował prezes Saaba Micael Johansson podczas spotkania z mediami zorganizowanego 22 sierpnia przy okazji obchodów stulecia szwedzkich sił powietrznych w Linköping. Koncern przedstawił już kanadyjskiemu rządowi szczegółowy plan uruchomienia w Kanadzie linii końcowego montażu Gripenów E.

Saab szacuje, że zbudowanie takiego zakładu zajęłoby od trzech do pięciu lat. Johansson już w marcu deklarował, że pierwszy Gripen wyprodukowany w Kanadzie mógłby być gotowy w ciągu pięciu lat. Szwedzi mają przy tym doświadczenie w przenoszeniu części produkcji za granicę. Produkcja Gripenów odbywa się nie tylko w Linköping, ale także w zakładach Embraera w Brazylii.

Dla Ottawy propozycja oznaczałaby nie tylko zakup samolotów, lecz także inwestycję we własny przemysł lotniczy. To jeden z głównych argumentów Saaba w walce o kanadyjskie zamówienie.

Kanada już płaci za kolejne F-35

W 2023 r. Kanada zdecydowała się na zakup 88 F-35A, które mają zastąpić starzejące się CF-18. Wartość samych samolotów oszacowano na 19,8 mld dolarów kanadyjskich, a całego programu wraz z infrastrukturą i kosztami utrzymania – na 27,7 mld. Po pogorszeniu relacji z USA rząd w Ottawie rozpoczął jednak przegląd zamówienia i dopuścił możliwość stworzenia floty złożonej z dwóch typów myśliwców.

Pole manewru jest coraz mniejsze. Pierwszych 16 F-35 zostało już zamówionych, a ich dostawy mają rozpocząć się pod koniec 2026 r. Kanada finansuje również zamawiane z dużym wyprzedzeniem podzespoły do kolejnych 14 maszyn. W praktyce oznacza to, że Kanada poniosła już wydatki związane z około 30 F-35, choć zakup wszystkich 88 maszyn nie jest przesądzony.

Jednoczesne wprowadzenie do służby Gripenów i F-35 wiązałoby się jednak z dodatkowymi kosztami. Kanadyjskie lotnictwo musiałoby utrzymywać dwa systemy szkolenia pilotów, dwa odrębne zaplecza serwisowe, osobne magazyny części oraz bardziej skomplikowaną logistykę. Ottawa od lat inwestuje ponadto w infrastrukturę dla F-35. Oszczędności wynikające z ograniczenia ich liczby mogłyby więc zostać częściowo pochłonięte przez koszty stworzenia zaplecza dla drugiego typu myśliwca.

To niejedyny pojedynek Szwedów z Amerykanami

Rywalizacja o myśliwce jest częścią większej rozgrywki. 27 maja Kanada wskazała Saaba jako preferowanego dostawcę pięciu lub sześciu samolotów wczesnego ostrzegania GlobalEye. Kanadyjczycy wybrali szwedzką konstrukcję zamiast amerykańskiego E-7 Wedgetail. Umowy jeszcze nie podpisano, a Waszyngton próbuje przekonać Ottawę do zmiany decyzji.

Stawką są także miejsca pracy. GlobalEye wykorzystuje produkowany w Kanadzie samolot Bombardier Global 6500, a według władz w Ottawie wybór Saaba pozwoliłby stworzyć lub utrzymać ponad 3 tys. miejsc pracy. Amerykanie włączyli jednak sprawę samolotów wczesnego ostrzegania do szerszych negocjacji handlowych. Chcą również, by Kanada kupiła wszystkie 88 F-35 oraz amerykańskie technologie związane z systemem Golden Dome.

W zamian Ottawa liczy na złagodzenie amerykańskich ceł m.in. na stal, aluminium i samochody. Donald Trump groził wcześniej także 50-procentowymi cłami na samoloty produkowane w Kanadzie. Spór o Gripeny i GlobalEye stał się więc częścią znacznie większej rozgrywki o skalę przyszłej zależności kanadyjskiej armii od amerykańskiego uzbrojenia i technologii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzwedzi chcą wypchnąć F-35. Mają nową ofertę dla Kanady w sprawie Gripenów »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj