Forsal logo

Powstaje lojalny skrzydłowy dla Gripenów. Szwedzi chcą przebić Amerykanów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
46 minut temu
[aktualizacja 9 minut temu]
Wizualizacja bezzałogowca A3
Powstaje lojalny skrzydłowy dla Gripenów. Szwedzi chcą przebić Amerykanów/Materiały prasowe Saab
Szwedzki koncern Saab ujawnił pierwsze informacje dotyczące prac nad autonomicznym lojalnym skrzydłowym A3 dla myśliwców Gripen. Docelowo ma on przewyższać możliwościami podobne bezzałogowce opracowywane obecnie w USA, m.in. ma być naddźwiękowy i wykorzystywać technologię stealth. Pierwszy demonstrator ma wzbić się w powietrze już w ciągu 15 miesięcy.

Saab pokazał lojalnego skrzydłowego dla Gripena

Saab pokazał swoją koncepcję podczas obchodów 100-lecia szwedzkich sił powietrznych w bazie Malmen. Zaprezentował tam pełnowymiarową makietę A3 – docelowej maszyny rozwijanej w ramach programu Autonomous Collaborative Platform (ACP, Autonomiczna Platforma Współpracy).

Szwedzi mierzą wysoko. A3 ma przekraczać prędkość dźwięku i posiadać cechy stealth. Pomóc ma w tym m.in. przenoszenie uzbrojenia w komorach wewnątrz kadłuba.

A3 ma wykonywać podobne zadania jak lojalni skrzydłowi rozwijani obecnie przez amerykańskie koncerny zbrojeniowe, jak YFQ-44A Fury Andurila. Docelowo ma zwalczać inne samoloty, prowadzić walkę elektroniczną, niszczyć obronę przeciwlotniczą i atakować cele położone głęboko na terytorium przeciwnika. Saab wyznacza sobie ambitniejsze cele niż projektanci zza Atlantyku. Według serwisu militarnego The War Zone A3 ma być większy, bardziej zaawansowany technologicznie i mieć lepsze osiągi niż bezzałogowce testowane obecnie w USA.

Pierwszy demonstrator poleci w ciągu 15 miesięcy

Droga do gotowej maszyny będzie jednak długa. Saab pracuje obecnie nad dwoma demonstratorami technologii – A1 i A2 – finansowanymi przez szwedzkie Ministerstwo Obrony. Pierwszy ma wzbić się w powietrze w ciągu 15 miesięcy. Otrzyma ten sam silnik GE Aerospace F414, który napędza Gripena E/F, dzięki czemu będzie mógł przekraczać prędkość dźwięku. Jego głównym zadaniem będzie sprawdzenie technologii ograniczających wykrywalność.

Kolejny demonstrator, A2, również otrzyma silnik F414, ale posłuży do prowadzenia bardziej zaawansowanej fazy prób. Ma być wykorzystywany m.in. do testów uzbrojenia oraz nowych czujników i materiałów.

Saab ma kontrakt na prace nad A1 i A2 do 2030 r. Nie ma natomiast jeszcze zamówienia na rozwój A3. Firma ma jednak jasną wizję jego wykorzystania. Pilot Gripena E – najnowszej, znajdującej się już w służbie wersji szwedzkiego myśliwca – miałby podczas misji kierować jednym lub kilkoma takimi dronami. Ich działania wspierałby samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia GlobalEye.

Co zastąpi Gripena? Szwedzi rozważają trzy opcje

Program ACP może mieć dla Saaba znacznie większe znaczenie niż tylko stworzenie lojalnego skrzydłowego. Technologie opracowane przy budowie bezzałogowców mogą później posłużyć do skonstruowania załogowego następcy Gripena, którego Szwecja mogłaby potrzebować po 2055 r.

Sztokholm nie zdecydował jednak, jak będzie wyglądało jego lotnictwo w tak odległej perspektywie. Rozważa budowę nowego załogowego myśliwca, przejście wyłącznie na systemy bezzałogowe albo dołączenie do zagranicznego programu samolotu szóstej generacji. Decyzja w tej sprawie ma zapaść między 2028 a 2030 r.

Ważnym czynnikiem będą pieniądze. Według Saaba eksploatacja takiego drona przez cały okres służby może kosztować około jednej trzeciej tego, co eksploatacja Gripena. Cena zakupu będzie jednak wyższa – najbardziej zaawansowana wersja może kosztować nawet połowę ceny myśliwca. Saab zakłada więc, że na jednego Gripena przypadną dwa lub trzy takie bezzałogowce.

Na razie A3, jak wspomniano, pozostaje koncepcją i nie zapadła decyzja o jego produkcji. Jeśli Szwecja zdecyduje się go sfinansować, pierwsze loty mogłyby odbyć się już na początku lat 30., a około połowy następnej dekady maszyna mogłaby osiągnąć wstępną gotowość operacyjną.

Gripen przeszedł testy z pociskiem TAURUS

Szwedzi równolegle zwiększają możliwości bojowe Gripenów. 21 sierpnia Gripen C po raz pierwszy odpalił na poligonie Vidsel pocisk manewrujący TAURUS KEPD 350, przeznaczony do niszczenia ważnych celów położonych daleko za linią frontu. TAURUS-y mają osiągnąć wstępną gotowość operacyjną na Gripenach C do 2028 r., a później Szwecja chce zintegrować je również z Gripenami E.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPowstaje lojalny skrzydłowy dla Gripenów. Szwedzi chcą przebić Amerykanów »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj