Informację o incydencie przekazało we wtorek po północy Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego Litwy (NKVC). Bezzałogowiec został wykryty przez radary, a następnie zestrzelony przez myśliwce NATO nad obszarem wiejskim na wschód od Kowna.
Rosyjski dron wtargnął na Litwę. Myśliwce NATO otworzyły ogień
Jak podała agencja BNS, maszyna prawdopodobnie przedostała się na terytorium Litwy od strony Białorusi. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji oraz żandarmerii wojskowej, którzy prowadzą czynności mające ustalić m.in. model zestrzelonego drona.
Dotychczas nie ma informacji o ofiarach ani o szkodach wyrządzonych na ziemi. Po wykryciu drona władze wydały alert o możliwym zagrożeniu powietrznym obejmujący okolice Wilna, Trok oraz Kowna.
Do incydentu odniósł się prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Podziękował NATO za szybką reakcję i podkreślił znaczenie gotowości sojuszników w związku z sytuacją bezpieczeństwa w regionie.
"Wraz z zintensyfikowaniem przez Rosję agresji przeciwko Ukrainie, taka gotowość jest kluczowa dla naszego regionu. Wspólnie z naszymi sojusznikami, Litwa będzie bronić swojej przestrzeni powietrznej" – oświadczył litewski lider na portalu X.
Litwa podniosła alarm ws. rosyjskiego drona. To pierwszy taki przypadek
Władze w Wilnie od miesięcy zwracają uwagę na możliwość wystąpienia kolejnych incydentów związanych z wojną Rosji przeciwko Ukrainie. Zestrzelenie drona w litewskiej przestrzeni powietrznej było jednak pierwszym przypadkiem tego rodzaju.
W 2026 roku do zestrzeleń bezzałogowców przez siły państw NATO dochodziło również nad Estonią i Łotwą. Rumunia potwierdziła natomiast co najmniej cztery takie przypadki między lipcem a sierpniem.
W części tych zdarzeń władze wskazywały na rosyjskie maszyny. Nie każdy incydent był jednak przypisywany Rosji. W przypadku zdarzenia nad Estonią oceniano, że dron prawdopodobnie należał do Ukrainy i zboczył z wyznaczonej trasy.
Rosyjski dron na polskim wybrzeżu. Wyłowili go marynarze
Do kolejnego incydentu z udziałem bezzałogowca doszło w poniedziałek w Polsce. Na plaży w Rusinowie w województwie zachodniopomorskim znaleziono rosyjski dron rozpoznawczy.
Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, maszyna była jedną z nowszych wersji bezzałogowców typu Gerbera. Dron miał zostać wcześniej wyłowiony z Morza Bałtyckiego przez marynarzy.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
