"Prezydent Republiki przypomniał o francuskim zaangażowaniu w proces pokojowy na Bliskim Wschodzie" - czytamy w komunikacie. "Wezwał też do powstrzymania się przed jakimikolwiek działaniami, które prowadziłyby do zaanektowania terytoriów palestyńskich" - podkreślono.

W ocenie Macrona "tego rodzaju kroki stałyby w sprzeczności z prawem międzynarodowym i pogrzebałyby szansę na wcielenie w życie zasady dwóch państw, która może zaprowadzić trwały pokój między Izraelczykami i Palestyńczykami".

Prezydent Francji zapewnił jednocześnie, że jego kraj łączy z Izraelem przyjaźń, a relacje wzajemne są oparte na zaufaniu. "Zaangażowanie Francji w zagwarantowanie bezpieczeństwa państwu Izrael jest niezachwiane" - podkreślił.

Zgodnie z umową między Likudem a centrolewicowym ugrupowaniem Beniego Ganca, koalicyjny rząd kierowany przez Netanjahu, lidera Likudu, powinien wypracować w lipcu stanowisko w sprawie amerykańskiego planu pokojowego przedstawionego przez prezydenta Donalda Trumpa w styczniu br.

To kolejny apel władz Francji pod adresem Izraela o odżegnanie się od polityki faktów dokonanych, jeśli chodzi o relacje z Palestyńczykami.

Reklama

Pod koniec czerwca rząd Francji po raz kolejny ostrzegł władze izraelskie przed konsekwencjami aneksji Doliny Jordanu, gdzie od 1967 r. prowadzona była intensywna kolonizacja izraelska. Jak zaznaczono, miałoby to znaczący wpływ na relacje Izraela z całą Unią Europejską. Francuski MSZ przypomniał też "o determinacji Francji, jeśli chodzi o uznanie w przyszłości państwa palestyńskiego".

We wtorek szefowie dyplomacji Francji i Niemiec wraz z ministrami spraw zagranicznych sąsiadów Izraela - Jordanii i Egiptu - wezwali Izrael do całkowitego porzucenia planów wcielenia do Izraela terytoriów na Zachodnim Brzegu. Do odstąpienia od nich namawia władze izraelskie również Wielka Brytania. Brytyjczycy uważają, że rząd Netanjahu stara się maksymalnie wykorzystać krótki okres koniunktury, który może się skończyć, jeśli zmaleją szanse Trumpa na reelekcję, zważywszy, że jego rywal z Partii Demokratycznej Joe Biden zdecydowanie odrzucił plan - pisze w komentarzu AFP.

Agencja przypomina, że Netanjahu wyznaczył 1 lipca jako datę rozpoczęcie dyskusji rządowej na temat rozszerzenia jurysdykcji Izraela na osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu i aneksji całej Doliny Jordanu.

Już we wrześniu 2019 roku izraelski premier otwarcie wyrażał chęć zagarnięcia tej części terytoriów palestyńskich.

Jego zamiary zaczęły przybierać bardziej realne kształty 28 stycznia, gdy Trump przedstawił plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu, pozwalający Izraelowi na aneksję dużej części Zachodniego Brzegu, w tym osiedli żydowskich, gdzie mieszkają setki tysięcy osadników.