Egipt/ Parlament zatwierdził wysłanie wojsk do Libii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lipca 2020, 21:45
Egipski parlament zatwierdził w poniedziałek wysłanie sił zbrojnych za granicę w celu zwalczania „zbrodniczych milicji” i „obcych grup terrorystycznych” na „froncie zachodnim”, czyli najprawdopodobniej w Libii, w celu "obrony egipskiego bezpieczeństwa narodowego".

Posunięcie to może doprowadzić Egipt i Turcję, bliskich sojuszników USA, którzy wspierają rywalizujące strony w wojnie domowej w Libii, do bezpośredniej konfrontacji.

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi nazwał miasto Syrta, które leży najbliżej głównych terminali eksportowych ropy naftowej, "czerwoną linią" i ostrzegł, że każdy atak na nie skłoni Kair do interwencji militarnej.

Konflikt w Libii toczy się od 2011 roku, kiedy obalono wieloletniego dyktatora Muammara Kadafiego, a od 2014 roku kraj jest podzielony między dwa konkurujące ze sobą ośrodki władzy, wspierane przez własne armie.

Kontrolujące wschód kraju i wspierane przez m.in. Rosję, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie siły gen. Chalify Haftara od ponad roku prowadzą ofensywę zmierzającą do zajęcia stolicy kraju, Trypolisu, który jest siedzibą rządu Fajiza Mustafy as-Saradża, popieranego m.in. przez Turcję i Katar.

Jak komentuje AP, konflikt przerodził się w regionalną wojnę zastępczą, napędzaną przez obce mocarstwa wysyłające do kraju broń i najemników.

"Egipt nie będzie szczędził wysiłków, by wesprzeć siostrzaną Libię (...) w przezwyciężeniu obecnego krytycznego kryzysu" - oświadczyło biuro prezydenta po niedzielnym posiedzeniu Rady Obrony Narodowej, któremu przewodniczył Sisi.

Stany Zjednoczone wysyłały mieszane sygnały do rywalizujących stron w trakcie wojny, jednak coraz bardziej niepokoją się rosnącymi wpływami Moskwy w Libii, gdzie setki rosyjskich najemników wsparło nieudaną próbę zdobycia Trypolisu przez siły Haftara.

W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem przed głosowaniem w parlamencie Sisi podkreślił, że cel Egiptu to "zapobieżenie dalszemu pogorszeniu bezpieczeństwa w Libii". Obaj przywódcy zgodzili się na utrzymanie zawieszenia broni i uniknięcie eskalacji militarnej w tym kraju.

W zeszłym tygodniu egipski prezydent gościł w Kairze dziesiątki przywódców plemiennych lojalnych wobec Haftara i powtórzył, że Egipt "nie będzie stać bezczynnie w obliczu posunięć, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa". (PAP)

baj/ kar/

arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj