O zakończeniu negocjacji pomiędzy polską a USA dotyczących zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju poinformowali w piątek rano na Twitterze ambasador USA Georgette Mosbacher i szef MON Mariusz Błaszczak.

Przed południem w rozmowie z dziennikarzami Błaszczak podkreślił, że to jest "dobra informacja dla bezpieczeństwa Polski". "Zakończyliśmy zasadniczą pracę. Teraz zostało tylko tłumaczenie i uzgodnienie słownictwa, które będzie zawarte w wersji polskiej i angielskiej wspólnej umowy. Umowa o wzmocnionej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, to umowa, która gwarantuje, że co najmniej o 1000 żołnierzy amerykańskich więcej niż dotychczas będzie stacjonowało w Polsce, a także, umowa ta daje nam gwarancję, że w Polsce będzie dowództwo korpusu wojsk lądowych USA - najważniejsze dowództwo w naszej części Europy, które będzie spełniało swoją rolę w stosunku do wszystkich sił amerykańskich operujących na wschodniej flance NATO" - powiedział szef MON.

Wyjaśnił, że oprócz dowództwa dywizji, które już jest w Polsce, w naszym kraju będzie również dowództwo "większego związku taktycznego", które może sprawować dowodzenie nad kilkoma dywizjami amerykańskimi. "To świadczy o szczególnej roli Polski w relacjach z USA i o bardzo dobrej współpracy" - podkreślił minister obrony.

Angielska nazwa przygotowywanej umowy to: "Enhanced Defense Cooperation Agreement" (Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej). Błaszczak zapowiedział, że po ostatnich "szlifach technicznych" tej umowy, "w ciągu stosunkowo krótkiego czasu" zostanie ona podpisana.

Reklama

Błaszczak poruszył też temat wyłania w piątek 16 polskich żołnierzy z 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej na kurs Allied Patriot Air Defense Operator organizowany w Air Defense Artillery School, w Fort Sill, w USA. W tym kontekście przypomniał o podpisanej umowie pomiędzy Polską a USA na dostawy sytemu Patriot.

"Szkolenia są elementem wypełnienia umowy. Już za dwa lata będziemy dysponowali pierwszymi bateriami sytemu Patriot, a wiec ci żołnierze są szkoleni po to, żeby ten sprzęt został wprowadzony niezwłocznie do służby" - podkreślił minister.

W ramach programu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła w 2018 r. podpisano umowę na pierwszą fazę; w której Polska ma otrzymać 16 wyrzutni Patriot i ponad 200 pocisków, zestawy mają być zintegrowane z systemem zarządzania polem walki. Dostawa obu baterii systemu Patriot planowana jest do końca 2022 roku, a osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej planowane jest na przełomie 2023 i 2024 r.