Pięć osób zginęło w sobotę w wyniku wybuchu samochodu-pułapki w kontrolowanej przez siły tureckie przygranicznej miejscowości Ras al-Ain w północnej Syrii - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. O przeprowadzenie ataku podejrzewane są kurdyjskie bojówki.
Według Obserwatorium z siedzibą w Londynie, cztery osoby zostały też ranne, w tym niektóre ciężko, zaś co najmniej trzy z ofiar śmiertelnych to cywile. Wcześniej tureckie ministerstwo obrony informowało o śmierci dwójki dzieci w wybuchu oraz o dwóch rannych cywilach.
Władze Turcji obwiniają o zamach kurdyjską bojówkę Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), powiązaną z działającą w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Przed turecką operacją zbrojną w 2019 roku Ras al-Ain było w rękach YPG. Od tego czasu ataki na tureckie siły w tym rejonie zdarzają się regularnie. 10 grudnia w podobnym zamachu w tej samej miejscowości zginęło 16 osób, w tym trzech tureckich żołnierzy i dwóch cywilów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
||
