Sprawa tzw. pushbacków będzie jednak rozpoznana przez sąd administracyjny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 marca 2022, 08:16
Granica polsko-białoruska
<p>Granica polsko-białoruska</p>/shutterstock
WSA w Białymstoku rozpozna jednak skargi cudzoziemców na stosowanie przez SG tzw. pushbacków, czyli zawracania do granicy państwowej osób, które ją nielegalnie przekroczyły i zostały zatrzymane. Pełnomocnik skarżących Irakijczyków potwierdził, że skargi są aktualne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku miał jeszcze w lutym rozpoznać trzy skargi na czynności komendanta placówki Straży Granicznej w Michałowie (Podlaskie), na granicy z Białorusią. Podjęta jednak została decyzja o zdjęciu tych spraw z wokandy; do sądu dotarła bowiem informacja o "woli cofnięcia skarg przez skarżących".

W tej sytuacji sąd badał, czy doszło do skutecznego cofnięcia tych skarg. Jak powiedziała PAP rzecznik WSA w Białymstoku, sędzia Małgorzata Anna Dziemianowicz, do sądu trafiło pismo pełnomocnika cudzoziemców (Irakijczyków), z którego wynika, że podtrzymuje skargi. "I tym oświadczeniem jesteśmy związani" - dodała sędzia.

W aktach sprawy są jednak również pisma tych osób, złożone za pośrednictwem Straży Granicznej, że nie chcą skarżyć SG. Takie pisma (sporządzone po arabsku i z tłumaczeniem na angielski) trafiły do sądu wraz z odpowiedzią na skargę przygotowaną przez SG; to było powodem zdjęcia sprawy z wokandy w lutym.

Sędzia Dziemianowicz powiedziała PAP, że do sądu trafiła też informacja, iż Urząd ds. Cudzoziemców umorzył postępowanie o nadanie tym osobom (i ich dzieciom) statusu uchodźcy; chodzi o to, że Irakijczycy w styczniu opuścili ośrodek dla cudzoziemców. Sąd ma te dane od Straży Granicznej, czeka na przesłanie dokumentów przez Urząd ds. Cudzoziemców. "Moim zdaniem nie" - tak sędzia odpowiedziała na pytanie, czy taka decyzja Urzędu mogłaby wpłynąć na rozpoznanie skarg przez WSA.

Uczestnikiem postępowania przed tym sądem będzie Rzecznik Praw Obywatelskich. W lutym do białostockiego WSA trafił taki wniosek RPO o dołączenie go do udziału w jednej z tych spraw właśnie w charakterze uczestnika postępowania.

Z pisma skierowanego do sądu przez RPO wynika, że skarżący cudzoziemiec zatrzymany został - wraz z grupą innych osób - pod koniec września 2021 r. w okolicach wsi Szymki (gmina Michałowo) przez SG i został przez nią zawrócony. Opisując w swoim piśmie stan faktyczny biuro RPO podaje, że ze wsi Szymki cudzoziemiec miał zostać przewieziony przez SG do Zaleszan i zawrócony do linii granicy, a następnie "zmuszony przez funkcjonariuszy SG do przekroczenia granicy i przejścia na terytorium Białorusi w miejscu do tego nieprzeznaczonym".

"W kontakcie z funkcjonariuszami Straży Granicznej skarżący, jak twierdzi, miał komunikować zamiar złożenia wniosku o udzielenie mu ochrony międzynarodowej na terytorium RP" - podało biuro RPO.

Rzecznik wnosi o stwierdzenie bezskuteczności tych działań SG (tzw. pushback) jako naruszających prawo; wymienia m.in. zapisy Konstytucji RP, dyrektywę unijną w sprawie procedur udzielania i cofania ochrony międzynarodowej, Kartę Praw Podstawowych UE czy tzw. konwencję genewską dotyczącą statusu uchodźców.

WSA w Białymstoku ma zająć się sprawą w połowie marca.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj