We wtorek ambasadorowie krajów NATO podpisali protokoły akcesyjne Finlandii i Szwecji w kwaterze głównej Sojuszu w Brukseli w obecności fińskiego ministra spraw zagranicznych Pekki Haavisto i szefowej szwedzkiej dyplomacji Ann Linde. Tego dnia Dania, Norwegia oraz Islandia jako pierwsze kraje NATO ratyfikowały akcesję Szwecji i Finlandii do NATO. We wtorek uczynił to także rząd Kanady.

Do Sejmu wpłynęły dwa projekty ustaw: o ratyfikacji Protokołu do Traktatu Północnoatlantyckiego w sprawie akcesji Królestwa Szwecji i - analogicznie - Finlandii. Wyrażają one zgodę na dokonanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ratyfikacji Protokołu do Traktatu Północnoatlantyckiego w sprawie akcesji Królestwa Szwecji i Finlandii, podpisanego w Brukseli dnia 5 lipca 2022 r.

Reklama

Wicepremier Błaszczak, pytany o tę kwestię w Programie I Polskiego Radia, odparł, że Sejm jest gotowy do przyjęcia tych ustaw. "Nie wiem do końca, czy na tym posiedzeniu (6-7 lipca - PAP), ale myślę, że jest to niewykluczone, że na tym posiedzeniu również polski Sejm ratyfikuje tę decyzję" - powiedział.

W środę rano rzecznik PiS Radosław Fogiel poinformował, że porządek obrad Sejmu prawdopodobnie zostanie rozszerzony o projekty o ratyfikacji Protokołu do Traktatu Północnoatlantyckiego w sprawie akcesji Szwecji i Finlandii do NATO.

Błaszczak był też pytany w PR1, co akcesja Szwecji i Finlandii oznacza w kontekście bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego oraz czy w trakcie tego procesu akcesyjnego NATO może korzystać z terytorium Szwecji i Finlandii albo z infrastruktury tych państw.

"Szwecja i Finlandia współpracowała z Sojuszem. Ale teraz zmienia się formuła współpracy, gdyż przystąpienie Szwecji i Finlandii znacząco wzmacnia Sojusz Północnoatlantycki. Jest to bardzo korzystne dla bezpieczeństwa Polski, bo zmienia sytuację w basenie Morza Bałtyckiego" - podkreślił. Jak dodał, "niewątpliwie zagrożenia, które niesie ze sobą Rosja, są poważne". Wskazał w tym kontekście przede wszystkim atak na Ukrainę.

Wicepremier uznał decyzję rozszerzeniu NATO za "bardzo pozytywną", a członkostwo w Sojuszu tych państw za "bardzo ważne".

Wspomniał, iż Polska nadal będzie korzystać z doświadczeń Finlandii w zakresie obowiązującej tam "powszechnej obrony" i przygotowywania rezerwistów.

"Finlandia, to fantastyczny proces powszechnej obrony, a więc rezerwiści przeszkoleni. Bierzemy przykład właśnie z Finlandii. Staramy się jak najwięcej ludzi przeszkolić w Polsce z umiejętności posiadania broni i ze zorganizowania tych ludzi. Chodzi o rezerwy wojskowe" - powiedział. Jak przypomniał, "tworzymy ten proces chociażby poprzez dobrowolną zasadniczą służbę wojskową".

Odnosząc się do Szwecji, wicepremier i szef MON ocenił, że jest o państwo "o bardzo wysokiej kulturze produkcji broni". Zaznaczył, że w Szwecji jest produkowana "rzeczywiście bardzo zaawansowana technologicznie broń". "A więc oba te państwa znacząco wzmacniają sojusz i bezpieczeństwo Polski" - podsumował.

W Polsce proces ratyfikacji wymaga uchwalenia przez parlament specjalnej ustawy, w której wyrażona zostaje zgoda na ratyfikację przez prezydenta protokołu do Traktatu Północnoatlantyckiego. Ustawa taka jest uchwalana zwykłą większością głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów. Następnie ustawa trafia pod obrady Senatu oraz do podpisu prezydenta. Po jej wejściu w życie prezydent ratyfikuje protokół do Traktatu Północnoatlantyckiego o rozszerzeniu Sojuszu.

Autor: Mieczysław Rudy