Sabotaż Nord Stream. Ekspert: Ładunek wybuchowy mógł zostać umieszczony zdalnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 września 2022, 08:35
Wyciek gazu z Nord Stream
<p>Wyciek gazu z Nord Stream</p>/PAP/EPA
Ładunek wybuchowy przy gazociągach Nord Stream mógł zostać umieszczony za pomocą zdalnie sterowanego pojazdu podwodnego. Problematyczne może być znalezienie dowodów, bo wybuch zawsze powoduje zniszczenie tego, co znajduje się w pobliżu - podkreślił w rozmowie z PAP Hans Liwang ze Szwedzkiego Uniwersytetu Obronnego w Sztokholmie.

"Według mnie prawdopodobnie mamy do czynienia z podłożeniem ładunku wybuchowego, mógł on zostać umieszczony niedawno lub w przeszłości, tego nie wiemy" - stwierdził Liwang.

Kto mógł dokonać sabotażu? Marynarka wojenna czy wystarczyła do tego łódź rybacka? "Nie możemy niczego wykluczyć, to mogła być niewielka organizacja, która posiada kompetencje i wyposażenie, ale też kraj z regionu Morza Bałtyckiego" - odpowiedział ekspert.

Jak dodał, "problematyczne może być znalezienie dowodów na dnie morza, a zanim śledczy przystąpią do pracy, musi opaść osad". "Wybuch zawsze powoduje zniszczenie tego, co znajduje się w pobliżu. W przypadku podwodnego gazociągu, z którego od kilku dni wydostaje się gaz, tworząc ruch wody, szukanie zwłaszcza niewielkich śladów będzie ekstremalnie trudne" - podkreślił.

Szwedzka Straż Przybrzeżna opublikowała w czwartek nowe zdjęcia z dwóch miejsc wycieku gazu w pobliżu Bornholmu. Jeden z gejzerów unosi wodę z ogromną siłą, drugi z nieco mniejszą.

Według prognoz szwedzkich i duńskich władz gaz powinien przestać wydostawać się w niedzielę. Dopiero wówczas na miejscu do pracy będą mogli przystąpić prokuratorzy. Oddzielne dochodzenia prowadzi szwedzki prokurator we współpracy ze służbami bezpieczeństwa SAPO oraz duńska policja. Szwedzka Straż Przybrzeżna dysponuje robotem podwodnym z kamerą.

Hans Liwang jest docentem systemów obronnych w Szwedzkiej Akademii Obrony oraz naukowcem zajmującym się inżynierią morską w Królewskim Instytucie Technologicznym w Sztokholmie.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj