USA utrąciły kandydaturę brytyjskiego ministra obrony na szefa NATO. Oto powód

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2023, 21:31
Ben Wallace
Ben Wallace/ShutterStock
Kandydaturę brytyjskiego ministra obrony Bena Wallace'a na stanowisko sekretarza generalnego NATO zablokował prezydent USA Joe Biden, któremu nie spodobało się, że Londyn ogłosił program szkolenia ukraińskich pilotów na samolotach F-16 bez konsultacji z Waszyngtonem - podał w środę "Daily Telegraph".

Jak przypomina gazeta, Wallace był uważany za faworyta do zastąpienia Jensa Stoltenberga, a za jego kandydaturą mocno lobbował premier Rishi Sunak, w tym podczas swojego spotkania z Bidenem w Waszyngtonie. Biden na konferencji prasowej po ich spotkaniu mówił, że Wielka Brytania ma bardzo kompetentną osobę, ale uchylił się od udzielenia poparcia Wallace'owi.

"Daily Telegraph" pisze, że Waszyngton był skonsternowany, gdy brytyjski rząd bez konsultacji z nim ogłosił w maju plany szkolenia ukraińskich pilotów oraz zamiar zbudowania międzynarodowej koalicji w celu wyposażenia ukraińskich sił powietrznych w samoloty amerykańskiej produkcji. Cytowane przez tę gazetę źródło mówi, że ten krok "zakończył resztki nadziei" ministra obrony na przekonanie Bidena.

Dziennik dodaje, że wiele europejskich krajów już zadeklarowało udział w tej koalicji, ale wahało się przed upublicznieniem tego przed uzyskaniem pełnego poparcia Waszyngtonu. Z kolei Wielka Brytania nie jest w stanie przekazać Ukrainie F-16, ponieważ nimi nie dysponuje, ale Wallace jasno dawał do zrozumienia, że będzie wspierał kraje, które chcą to zrobić.

Po miesiącach dyskusji, w maju Wallace powiedział, że jakikolwiek plan dotyczący samolotów zależy od Waszyngtonu, co zwiększyło presję na Bidena. Kilka dni później prezydent USA ustąpił i zgodził się pozwolić sojusznikom szkolić ukraińskich pilotów na F-16. Jak przypomina "Daily Telegraph", nie był to pierwszy raz, gdy Wielka Brytania celowo ogłosiła przekazanie jako pierwsza jakiegoś rodzaju broni dla Ukrainy, licząc, że skłoni to USA do pójścia w jej ślady.

We wtorek oficjalnie ogłoszono, że kadencja Jensa Stoltenberga, która miała się skończyć jesienią, została ponownie wydłużona - do października przyszłego roku.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj