Siewiera: Stawiamy na bezpieczeństwo, rozszerzenie NATO i udział Polski w Nuclear Sharing

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2023, 06:42
[aktualizacja 10 lipca 2023, 11:23]
Jacek Siewiera
Jacek Siewiera/Agencja Wyborcza.pl
Rozmieszczenie modyfikowanych głowic B61, jest tylko jednym z elementów. Ważne jest przygotowanie samolotów – w Polsce F-35 zostaną wdrożone do służby w 2025 r. – i pilotów do wykonywania zadań o takim przeznaczeniu

Czego Ukraina może się spodziewać po szczycie NATO w Wilnie?

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

Wyrazów wsparcia militarnego i form gwarancji, których będzie potrzebować do obrony. Ważne jest też powstanie Rady NATO–Ukraina i myślę, że Kijów będzie potrafił skutecznie ten format wykorzystać. Ukraina może się też spodziewać jasnego sygnału, że jej przyszłość, zgodnie z tym, co mówił wielokrotnie prezydent Andrzej Duda, jest w Sojuszu. Jednak patrząc realnie, nie ma co się spodziewać członkostwa Ukrainy po szczycie w Wilnie. Na dziś to wymaga zakończenia działań wojennych i pokoju.

Jak musiałyby być skonstruowane ewentualne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, zapewne bilateralne, by były skuteczne?

Wciąż trwają rozmowy na poziomie dyplomatycznym. Trudno sobie wyobrazić, by gwarancje były udzielane bez udziału USA. Mówili o nich Brytyjczycy i Francuzi. Polska także, w miarę posiadanych zdolności, gotowa jest wspierać Ukrainę aż do czasu odzyskania okupowanych terytoriów.

Co z dalszym wzmacnianiem wschodniej flanki?

W Wilnie będzie dominować zapewne temat wojny, ale kluczową kwestią pozostanie przygotowanie NATO do pełnoskalowych operacji obronnych. Więc na równi z politycznymi deklaracjami powinniśmy cenić decyzje w wymiarze wojskowym. Spodziewamy się, że zostaną przyjęte regionalne plany obronne. Mają fundamentalne znaczenie, bo opisują dokładnie, jak ma być prowadzona operacja obronna, a w przyszłości zobowiązują poszczególnych sojuszników do realnego przygotowania i wydzielenia sił. To już nie jest era „jakoś to będzie”. To era „niezależnie od zagrożenia, dokładnie wiemy, jak i czym będziemy reagować”. Inny przykład to łańcuch dowodzenia. Zgodnie z aktualnym kształtem struktury dowódczej operacja lądowa w naszym regionie byłaby prowadzona z Izmiru. Z naszego punktu widzenia istotne jest, by pętla decyzyjna została skrócona, a operacja na wschodniej flance prowadzona przez dowództwo mające doświadczenie w dowodzeniu, znajomość terenu oraz logistyki w danym regonie.

Cały wywiad przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Rozmawiał Maciej Miłosz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj