Afera szpiegowska w Bundeswehrze. Pistorius: Podsłuchani niemieccy oficerowie nie zostaną zdymisjonowani

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 marca 2024, 13:00
Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius
Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius/Shutterstock
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius informował niedawno, że podsłuchanie przez Rosję rozmowy niemieckich oficerów o broni dla Ukrainy to skutek niedochowania zasad bezpieczeństwa przez jednego z rozmówców. Teraz przyznaje, że z niezabezpieczonego połączenia skorzystali dwaj wojskowi, w tym dowódca sił powietrznych – podał „Spiegel”.

Podsłuchana przez Rosję rozmowa odbyła się 19 lutego, 1 marca opublikowała ją rosyjska anglojęzyczna telewizja państwowa RT. W trakcie rozmowy inspektora sił powietrznych Ingo Gerhartza z trzema wysokimi rangą wojskowymi omawiane były potencjalne cele niemieckich rakiet manewrujących Taurus oraz sposoby wsparcia Ukrainy przez Bundeswehrę w razie przekazania tych rakiet Kijowowi.

Kontrwywiad znalazł kolejnego winnego

Pierwotnie niemiecki resort obrony tłumaczył, że podsłuch był możliwy przez nieostrożność jednego z wojskowych, generała brygady Franka Graefe, który dołączył do rozmowy z hotelu w Singapurze poprzez niezabezpieczony telefon komórkowy. Po posiedzeniu specjalnej komisji śledczej w Bundestagu W poniedziałek wieczorem Pistorius przyznał jednak, że w sprawie popełniono więcej błędów.

Niemiecki kontrwywiad wojskowy (MAD) ustalił, że Graefe „nie był jedynym uczestnikiem z niezabezpieczonym połączeniem”. Jak podaje portal tygodnika "Spiegel", z połączenia bez zabezpieczeń najprawdopodobniej korzystać miał również dowódca sił powietrznych Ingo Gerhartz. „Pistorius zapewnił, że w trakcie tego połączenia nie doszło do wycieku danych, przynajmniej taki jest stan obecny” – dowiedział się „Spiegel”.

Przedmiotem dochodzenia służb pozostaje nadal fakt, czy poufna rozmowa wojskowych mogła zostać przeprowadzana za pośrednictwem platformy konferencyjnej Webex.

Bezpieczeństwo i poufność

Minister podtrzymał wcześniejsze stanowisko, że za wcześnie na wyciąganie konsekwencji wobec osób, który nie dopełniły procedur bezpieczeństwa. „Nie jestem gotowy, aby dymisjonować naszych najlepszych oficerów, bo to byłoby na rękę Putinowi” – oświadczył Pistorius. Podkreślił, że najistotniejsze jest obecnie wzmocnienie bezpieczeństwa w komunikacji wewnętrznej.

W poniedziałek rozesłano do dowódców instrukcje przeznaczone dla wszystkich żołnierzy w zakresie korzystania z bezpiecznych systemów łączności Bundeswehry. „Celem jest ochrona wszystkich wrażliwych informacji przed nieuprawnionym dostępem, manipulacją lub kradzieżą”, aby incydent taki jak „wyciek (rozmowy) w sprawie Taurusów” już się nie powtórzył – podkreślił „Spiegel”. 

mszu/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj