Polska znów wiodącą siłą militarną w Europie? "Economist": Po kilku wiekach skrzydlaci husarze powrócili

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 stycznia 2025, 08:48
MON - Wojsko Polskie
Polska znów wiodącą siłą militarną w Europie? "Economist": Po kilku wiekach skrzydlaci husarze powrócili/Forsal.pl
Polska po kilku wiekach stała się znów wiodącą siłą militarną w Europie – ocenił brytyjski tygodnik "Economist". Pozycja Warszawy sprawia, że Polska może stać się "nową wschodnią kotwicą bezpieczeństwa". Według autorów artykułu istnieje jednak "poczucie, że w kontaktach z sojusznikami Ukraina pomija Polskę" i woli rozmawiać z USA, Niemcami, Francją i Wielką Brytanią.

"Skrzydlaci husarze powrócili"

"Minęły wieki, odkąd Polska była ostatnio wielką potęgą zbrojną, ale skrzydlaci husarze powrócili. W 2014 roku, gdy Rosja zajęła Krym, polskie siły zbrojne były 9. pod względem wielkości w NATO. Dziś są 3., po USA i Turcji. Podwoiły też swój stan osobowy do ponad 200 tys." – napisała gazeta.

"Ich budżet potroił się w ujęciu realnym do 35 mld dolarów, a w Europie tylko Wielka Brytania, Francja i Niemcy wydały więcej. Jako procent PKB, Polska jest zdecydowanie na czele" – wyliczyli autorzy artykułu.

Polska "nową wschodnią kotwicą bezpieczeństwa"?

Brytyjski tygodnik stawia pytanie, czy biorąc pod uwagę postępy rosyjskiej armii na Ukrainie i niepewność co do zaangażowania nowego prezydenta USA Donalda Trumpa w obronę Europy, Polska może stać się "nową wschodnią kotwicą bezpieczeństwa" na kontynencie?

Takiego zdania jest wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Mierzymy się z ogromnym zagrożeniem. Jeśli nie wykorzystalibyśmy tej okazji, by wzmocnić nasze bezpieczeństwo, byłaby to historyczna, tragiczna porażka" – powiedział.

Choć Polska kupuje duże ilości uzbrojenia również z Korei Południowej, minister podkreśla zakupy z USA, ponieważ priorytetem jego kraju jest utrzymanie amerykańskiego zaangażowania w Europie – ocenił tygodnik.

5 proc. PKB na obronność

Trump sugerował, że kraje NATO powinny podnieść wydatki na obronność do 5 proc. PKB. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że Polska jest jedynym krajem Sojuszu, który już planuje taki wzrost. Według niego, w 2024 roku przeznaczono na ten cel 4,1 proc., a w tym roku odsetek powiększy się do 4,7 proc. "Zrobiliśmy to, czego oczekuje pan Trump”, a Polska może być „mostem pomiędzy UE a USA" – ocenił.

Brytyjski tygodnik zaznaczył w tym kontekście, że dzięki stosunkowo szybkiemu wzrostowi gospodarczemu, prawie 3 proc. w ubiegłym roku, Polska być może nie będzie musiała ciąć wydatków w innych obszarach, w przeciwieństwie do innych krajów NATO.

Polska „nie planuje” obecności wojsk w Ukrainie

"Economist" odniósł się również do sformułowanej w grudniu przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona idei wysłania europejskich wojsk do Ukrainy po ewentualnym zawarciu rozejmu. Premier Donald Tusk oświadczył wówczas, że Polska „nie planuje” obecności wojsk w Ukrainie.

Zdaniem "Economista", jedną z przyczyn takiej reakcji jest sytuacja polityczna w Polsce, która szykuje się do majowych wyborów prezydenckich. Kolejną są – jego zdaniem – napięcia w relacjach dwustronnych z Ukrainą, dotyczące m.in. rzezi wołyńskiej i panującego wśród wielu Polaków poczucia, że Ukraińcy nie wyrażają wystarczającej wdzięczności za przyjęcie milionów uchodźców i pełnienie funkcji węzła transportu pomocy wojskowej.

Ważniejsze – zaznacza tygodnik – jest "poczucie, że w kontaktach z sojusznikami Ukraina pomija Polskę".

"Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski woli rozmawiać z USA, Wielką Brytanią, Francją, Niemcami i Komisją Europejską. Jego rząd w niewielkim stopniu rozumie swojego zachodniego sąsiada" – ocenili autorzy artykułu.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj