Cierpliwość wobec Moskwy się wyczerpała. Sąsiad Rosji szykuje niespodziewane uderzenie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 stycznia 2025, 12:06
Morze Bałtyckie Bałtyk państwa bałtyckie Szwecja Finlandia Gotlandia Estonia Łotwa Litwa Dania
Cierpliwość wobec Moskwy się wyczerpała. Sąsiad Rosji szykuje niespodziewane uderzenie/Shutterstock
W ostatnich tygodniach na Bałtyku dochodziło do wielu podejrzanych incydentów polegających na uszkadzaniu podmorskich kabli państw NATO. Eksperci nie mają wątpliwości: to sabotaż. Państwa NATO postanowiły dać odpór takim działaniom. Szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen powiedziała w sobotę, że zarówno w Finlandii, jak i na szczeblu UE, poszukuje się rozwiązań w ramach prawa morza, w tym możliwości jego ściślejszej interpretacji, by ograniczyć rosyjską flotę cieni, która stanowi zagrożenie i służy do omijania zachodnich sankcji.

Finlandia ma dość

Niezależnie od tego, czy ostatnie uszkodzenia podmorskich kabli przez tankowiec Eagle S były działaniem „zamierzonym czy też przypadkowym, należało postąpić zdecydowanie” – oświadczyła Valtonen w programie telewizji Yle.

Dywersja na Morzu Bałtyckim

Ministra odniosła się przy tym do zatrzymania na morzu przez jednostki straży granicznej, policji oraz sił zbrojnych tankowca Eagle S i sprowadzenia go w stronę wybrzeża Finlandii. Statek płynący pod banderą Wysp Cooka wykonywał 25 grudnia rejs z Petersburga w stronę Egiptu z ładunkiem rosyjskiej benzyny. Śledczy podejrzewają, że na skutek przeciągnięcia po dnie kotwicy na odcinku ok. 100 km doszło do uszkodzenia estońsko-fińskiego kabla elektroenergetycznego EstLink 2 oraz kilku kabli telekomunikacyjnych.

To jak fińskie służby zareagowały „zostało usłyszane” – zapewniła Valtonen.

Zamknięcie Bałtyku dla części statków

Część ekspertów twierdzi, że działalność rosyjskiej floty cieni można by blokować, określając na nowo granicę morską między Estonią a Finlandią, aby nie było między krajami obszaru wód międzynarodowych. Mówi się też o możliwości zamknięcia Bałtyku dla statków pływających pod określoną banderą, czy też w złym stanie technicznym. Jednocześnie podkreśla się, że rozwiązania te są kontrowersyjne i trudne w realizacji zarówno od strony politycznej jak i prawnej, podobnie jeśli chodziłoby o ewentualną zmianą międzynarodowych porozumień o prawie morza.

Z Helsinek Przemysław Molik (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj