Zabytki na froncie? Ukraina strzela z haubic z czasów II wojny światowej.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 kwietnia 2025, 06:54
M114 haubica w Ukrainie
M114 haubica w Ukrainie/X.com
Haubice, które pamiętają czasy II wojny światowej, znów wróciły na linię frontu – tym razem w Ukrainie. Zabytkowe, ale wciąż groźne M114 i M101 z lat 40. XX wieku udowadniają, że wiek to tylko liczba, gdy w grę wchodzi sprawdzona siła ognia.

Ukraina sięga po armaty z 1941 roku

Na ukraińskim froncie pojawiła się historyczna broń – tym razem to 155-milimetrowa haubica M114, która została wprowadzona na uzbrojenie w 1941 roku. Choć minęło ponad 80 lat od jej debiutu, broń ta wciąż potrafi robić wrażenie – maksymalny zasięg ognia wynosi aż 14,6 km. Produkcja haubic M114 trwała do 1953 roku. M114 po zakończeniu II wojny światowej była użytkowana przez armie wielu krajów na trzech kontynentach – od Europy po Afrykę. Zabytkowe działa wracają do walki. Jak wynika ze zdjęć ukraińskie siły zbrojne zaczęły używać haubic, które swój chrzest bojowy przeszły jeszcze podczas II wojny światowej.

M114 haubica
M114 haubica/X

W marcu 2024 roku pojawiły się informacje, że Grecja prowadzi rozmowy z Czechami w sprawie przekazania Ukrainie aż 70 egzemplarzy haubic M114A1. Czechy pośredniczą tu jako kraj pozyskujący dla Ukrainy amunicję artyleryjską. Zapewne zatem stąd ta broń pojawiła się w Ukrainie.

Nie tylko M114 – na froncie działa też M101

Kilka miesięcy wcześniej uwagę obserwatorów przyciągnęła inna historyczna haubica – 105-mm M101, również z 1941 roku. Została dostarczona z Litwy i już była widziana w akcji w obwodzie charkowskim. Ta haubica była podstawowym uzbrojeniem artyleryjskim armii USA podczas II wojny światowej, a jej produkcję kontynuowano do 1953 roku, głównie w zakładach Rock Island Arsenal. Służyła także w wojnach w Korei i Wietnamie.

Vietnam,Era,M101,Howitzer
/Thomas Trompeter

Stare, ale jare – klasyka z duszą

Choć może się wydawać, że wiekowy sprzęt nie ma szans w nowoczesnej wojnie, rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego. Haubice takie jak M114 i M101 wciąż mogą pełnić istotną rolę – szczególnie w konflikcie, gdzie liczy się każda dodatkowa jednostka artyleryjska. Ich niezawodność, prostota obsługi i szeroka dostępność części zamiennych sprawiają, że są cennym uzupełnieniem współczesnego uzbrojenia. Oczywiście ich wprowadzenie do użytku mówi też coś o tym, że zakłady zbrojeniowe Zachodu nie są w stanie zaspokoić apetytu na uzbrojenie, jaki ma ukraiński front.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj