Rewolucja w ukraińskiej armii. Kto teraz będzie łowił poborowych?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 kwietnia 2025, 07:00
Ukraińscy żołnierze
Ukraińscy żołnierze/Shutterstock
Ukraiński Sztab Generalny zapowiedział zmiany, które już teraz wywołują ogromne emocje w społeczeństwie. Zdrowi pracownicy Terytorialnych Centrów Kompletacji i Wsparcia (TCK), dotąd odpowiedzialni głównie za rekrutację i formalności, mają trafić bezpośrednio na linię frontu. Tych, którzy ze względu na obrażenia czy stan zdrowia nie mogą już walczyć, przesunie się na stanowiska administracyjne. To ruch, który – według władz – ma przywrócić poczucie sprawiedliwości i zwiększyć morale w wojsku.

Tylko doświadczeni zostaną

W praktyce oznacza to prawdziwą rewolucję kadrową. Jak informuje ukraiński sztab generalny, aż 70% obecnych żołnierzy TCK już ma za sobą doświadczenie bojowe, ale teraz na front trafi reszta – głównie osoby, które do tej pory nie angażowały się bezpośrednio w działania zbrojne. Zgodnie z nowymi wytycznymi, zdrowi, nieposiadający doświadczenia wojennego pracownicy będą musieli przejść służbę w jednostkach operujących na terenach objętych walkami.

Biurokraci zamienią biurka na okopy

Zmiana ta jest odpowiedzią na wieloletnie zarzuty społeczne. Wielu Ukraińców oskarżało TCK o nieuczciwe praktyki – o unikanie służby pod pretekstem rzekomych problemów zdrowotnych czy załatwianie "specjalnych" dokumentów. Popularności tym pracownikom nie przyniosły praktyki „busyfikacji”. To siłowe zabieranie ludzi z ulic do busów TCK i kierowanie na front. Komentarze ukraińskich internautów w sieci są pełne emocji: od euforii, przez sceptycyzm, po gorycz wynikającą z dotychczasowych rozczarowań.

Nie wszyscy wierzą w zmiany

Wielu obywateli ukraińskich przyjmuje oficjalne komunikaty z rezerwą. W internetowych komentarzach pojawiają się głosy o "masowych" przypadkach rzekomych inwalidztw pracowników TCK i kupowanych zaświadczeń. Część komentujących obawia się, że zmiany pozostaną tylko na papierze, a "wybrani" i tak znajdą sposób, by uniknąć wysyłki na front. Mimo to nadzieja na sprawiedliwość w armii wydaje się silniejsza niż kiedykolwiek.

Społeczność reaguje: koniec wojny coraz bliżej?

Wśród ukraińskich komentarzy dominuje przekonanie, że ruch ten może oznaczać zbliżający się koniec wojny. "Wreszcie czystki!", "Doczekaliśmy się!" – piszą internauci. Jednak sceptycy przestrzegają, że systemowe patologie przy poborze nie znikają z dnia na dzień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj