Tego jeszcze mnie było. Putin rzucił na front nawet straż z Kremla!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2025, 11:50
[aktualizacja 14 maja 2025, 08:24]
06.02.2021,Russia,,Moscow,,Kremlin,,Guard,Of,Honor,Near,The,Eternal
Tego jeszcze mnie było. Putin rzucił na front nawet straż z Kremla!/ShutterStock
Żołnierze z Pułku Kremlowskiego Federalnej Służby Ochrony (FSO) na co dzień zajmują się ochroną kremlowskich dostojników, a także pełnią np. warty przy pomnikach. Teraz okazuje się, że ich także wysłano na front w Ukrainie. – To są specjaliści na najwyższym poziomie – komentują ukraińscy wojskowi. Amerykanie mają inne zdanie.

W poniedziałek ukraińskie media podały, że pododdziały z Pułku Kremlowskiego walczą w rejonie miejscowości Czasiw Jar w obwodzie donieckim. Wsparły one 98. Gwardyjską Dywizję Powietrznodesantową, walczącą w tym rejonie.

Czasiw Jar to strategiczne miasto położone około 15 km od słynnego Bachmutu. Rosjanie próbują je zdobyć od kwietnia 2024 r. Posuwają jednak powoli do przodu, jak zwykle ponosząc ciężkie straty i niszcząc miejscowość po miejscowości do fundamentów. 

Pułk Kremlowski posłany na Ukrainę. "Mają kłopoty"

Ukraińcy wojskowi zaznaczają, że pojawianie się żołnierzy Pułku Kremlowskiego FSO na froncie jest bardzo nietypowe. Zwykle zajmują się oni ochroną prezydenta, Kremla i najwyższych urzędników. Ponadto pełnią funkcje reprezentacyjne, np. stoją na warcie przy Pomniku Nieznanego Żołnierza w Moskwie. Nie słyszano wcześniej, by wysyłano ich do walki poza granicę kraju. Jednak wojskowi Kijowa wskazują, że są to "specjaliści najwyższej klasy".

– Teraz weszliśmy w fazę bardzo intensywnych walk. Uderzeń wymagających dokładności i precyzji. Jeśli Rosjanie używają ekspertów od walk miejskich na tym poziomie, to prawdopodobnie również napotykają poważne trudności – twierdzi Iwan Petryczak, rzecznik 24. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy.

– Teraz bitwa o Chasiw Jar ma charakter walk miejskich. Kiedy  Rosjanie nie mogą zdobyć miasta szturmem, używają sił powietrznych i po prostu niszczą je, dzielnica po dzielnicy – opisywał wojskowy.

ISW: Straż Putina na niewiele się zda pod Czasiw Jarem

Amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną (ISW) nie podziela opinii Ukraińców. Twierdzi, że Pułk Kremlowski nie posiada koniecznego doświadczenia i przygotowania, by odmienić oblicze walk o Czasiw Jar, który jest dobrze zaprojektowaną ukraińską „fortecę”.

Analitycy ISW uważają, że Rosjanie chcą po prostu pokazać Kijowowi i Zachodowi, iż ich siły są "elitarne i nadal zdolne od osiągania poważnych sukcesów na polu walki". A może po prostu rzucają wszelkie dostępne odwody na newralgiczny odcinek frontu.

"Rosyjskie siły obecnie wolą szybko uzupełniać jednostki frontowe nowymi rekrutami, aby utrzymać inicjatywę na polu bitwy w Ukrainie, zamiast budować dobrze wyszkolone rezerwy. Takie podejście utrudnia im jednak przeprowadzanie bardziej skomplikowanych operacji i przełamywanie ukraińskiej obrony” – pisze ISW we wtorkowym raporcie. 

Kreml obecnie ma jeden cel

Analitycy Instytutu zaznaczają, że Rosjanie nie będą w stanie dokonać znaczących postępów na froncie w najbliższym czasie. Kreml po prostu wykorzystuje utrzymanie inicjatywy na froncie, aby wzmocnić swoją pozycję w negocjacjach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj