"Bezpieczna przystań" dla Hongkończyków w USA. Chiny potępiają amerykańską ofertę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 sierpnia 2021, 08:23
Hongkong w nocy
<p>Hongkong w nocy</p>/dziennik.pl
Dyplomacja ChRL stanowczo potępiła w piątek ofertę „bezpiecznej przystani” dla Hongkończyków w USA, złożoną przez prezydenta tego kraju Joe Bidena. Biuro komisarza chińskiego MSZ w Hongkongu określiło to jako „brutalną ingerencję” w wewnętrzne sprawy miasta.

Stany Zjednoczone „lekceważą podstawowe fakty” oraz „kłamliwie oczerniają przepisy bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu”, a ich „bezwstydna manipulacja polityczna napotka opór ponad 1,4 mld Chińczyków, w tym rodaków z Hongkongu, i jest skazana na niepowodzenie” – napisało w komunikacie biuro, którym kieruje były ambasador ChRL w Polsce Liu Guangyuan.

To reakcja na dekret prezydenta Bidena, który nakazał w czwartek resortowi bezpieczeństwa narodowego wstrzymanie na półtora roku procedur deportacyjnych wobec Hongkończyków przebywających w USA, uzasadniając to chińskimi represjami w tym mieście. Według szacunków agencji Reutera decyzja może dotyczyć kilku tysięcy osób.

USA i inne kraje zachodnie zarzucają Chinom, że ograniczają autonomię Hongkongu i odbierają jego mieszkańcom swobody obywatelskie, łamiąc przy tym zobowiązania międzynarodowe przyjęte przed przekazaniem byłej brytyjskiej kolonii pod kontrolę Pekinu w 1997 roku. Komunistyczne władze ChRL odrzucają zagraniczną krytykę, oceniając ją jako ingerencję w wewnętrzne sprawy.

Krytyka dotyczy w szczególności kontrowersyjnych przepisów bezpieczeństwa państwowego, narzuconych Hongkongowi przez Pekin w czerwcu 2020 roku. Według władz są one potrzebne, by utrzymać stabilność społeczną po masowych antyrządowych protestach z 2019 roku, ale zdaniem wielu Hongkończyków są one narzędziem do prześladowania opozycji i wyciszania głosów sprzeciwu.

Administracja Hongkongu nasiliła w ostatnich miesiącach kampanię przeciwko ruchowi demokratycznemu. Wielu działaczy wsadzono do więzień, wielu innych wyjechało z miasta w obawie przed prześladowaniami. Zmuszono do zamknięcia największy prodemokratyczny dziennik, a dziesiątki aktywistów oskarżono o działalność wywrotową za udział w organizacji prawyborów obozu demokratycznego.

W Hongkongu rozpoczął się proces wyłaniania komitetu elektorów, który będzie wybierał szefa administracji tego regionu, a po ostatniej reformie systemu wyborczego również wyznaczał część posłów lokalnego parlamentu i weryfikował „patriotyzm” innych. Wprowadzone reformy ograniczyły pole dla opozycji demokratycznej i w praktyce uniemożliwiają jej udział w formalnej polityce miasta.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj