Japonia i Chiny utworzą gorącą linię komunikacji wojskowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2021, 16:00
Chiny, Japonia
<p>Chiny, Japonia</p>/ShutterStock
Japonia i Chiny uzgodniły utworzenie gorącej linii komunikacji wojskowej – ogłosił w poniedziałek japoński minister obrony Nobuo Kishi po rozmowie ze swoim chińskim odpowiednikiem Wei Fenghem. Poruszono m.in. temat spornych wysp na Morzu Wschodniochińskim.

Po wideokonferencji Kishi powiedział dziennikarzom, że kluczowe dla bezpieczeństwa Japonii są również pokój i stabilność w Cieśninie Tajwańskiej, a Tokio będzie bacznie obserwowało rozwój sytuacji w tej cieśninie.

„Potwierdziliśmy, że wczesne utworzenie gorącej linii łączącej japońskie i chińskie władze wojskowe jest ważne” – oświadczył na konferencji prasowej japoński minister.

Kishi dodał, że w rozmowie z Weiem wyraził „skrajnie poważne zaniepokojenie” działaniami okrętów chińskiej straży przybrzeżnej wokół kontrolowanego przez Tokio bezludnego archipelagu na Morzu Wschodniochińskim, do którego Chiny roszczą sobie pretensje. Japończycy nazywają te wyspy Senkaku, a Chińczycy – Diaoyu.

Według chińskiego ministerstwa obrony Wei powiedział Kishiemu w kontekście sporu o wyspy, że Chiny będą „stanowczo bronić swojej suwerenności terytorialnej, jak również praw i interesów na morzach”. Jego zdaniem Chiny i Japonia powinny „wspólnie zarządzać ryzykiem i je kontrolować”, skupiając się na ogólnej sytuacji w relacjach dwustronnych.

Była to pierwsza rozmowa obu ministrów od grudnia 2020 roku; trwała około dwóch godzin – podała japońska agencja prasowa Kyodo.

Japonia jest jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Azji, ale łączą ją z Chinami silne więzi gospodarcze. W ostatnich miesiącach Tokio stara się zacieśnić relacje z Waszyngtonem i partnerami europejskimi, by równoważyć rosnące wpływy ekonomiczne i wojskowe Chin w regionie.

Japońskie władze wielokrotnie protestowały przeciwko wtargnięciom chińskich okrętów na wody otaczające wyspy Senkaku i oskarżały Pekin o próbę jednostronnej zmiany statusu quo na morzu. Według źródeł agencji Kyodo Tokio i Waszyngton stworzyły też niedawno wstępną wersję planu wspólnych działań wojskowych na wypadek konfliktu zbrojnego pomiędzy siłami Chin kontynentalnych i Tajwanu.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: ChinyJaponia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj