Prezydent Chin odwiedza Hongkong po raz pierwszy od pięciu lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2022, 20:53
Xi Jinping
<p>Xi Jinping</p>/Shutterstock
Prezydent ChRL Xi Jinping przyjechał w czwartek do Hongkongu, by wziąć udział w uroczystościach 25. rocznicy przekazania przez Wielką Brytanię Chinom władzy nad miastem. To pierwsza od pięciu lat wizyta Xi w Hongkongu, w którym w 2019 roku doszło do masowych protestów przeciwko ingerencji Pekinu w jego autonomię.

Eksperci oceniają, że wizyta Xi ma na celu świętowanie zwycięstwa Chin nad opozycją polityczną w mieście. Niektórzy postrzegają ją jako tournee zwycięstwa po zacieśnieniu przez Pekin kontroli nad Hongkongiem za pomocą wprowadzenia w 2020 roku nowego prawa dotyczącego bezpieczeństwa narodowego po masowych protestach demokratycznych.

"To świętowanie zwycięstwa rządu centralnego nad opozycją polityczną w Hongkongu" - skomentował John Burns, profesor na wydziale polityki i administracji publicznej Uniwersytetu w Hongkongu.

"Hongkong raz po raz wytrzymywał ciężkie próby, pokonując kolejne wyzwania. Po przetrwaniu burzy, Hongkong powstał z popiołów" - oświadczył Xi w krótkim przemówieniu po przybyciu do miasta.

Podczas swojej ostatniej wizyty w Hongkongu chiński przywódca ostrzegł przed podejmowaniem działań zagrażających suwerenności Chin. Pięć lat temu w czasie podobnej wizyty doszło do antychińskich demonstracji dziesiątek tysięcy Hongkończyków, ale tym razem nie oczekuje się żadnych protestów ze względu na zwiększone środki bezpieczeństwa w mieście. Ponadto, najbardziej niepokorni politycy opozycji i działacze demokratyczni przebywają w więzieniach lub na emigracji - pisze Reuters.

1 lipca 1997 roku Hongkongowi obiecano 50 lat autonomicznych rządów i wolności zgromadzeń, słowa oraz prasy, które nie są dozwolone w rządzonych przez partię komunistyczną Chinach kontynentalnych. Gdy liczące 7,4 mln ludzi miasto świętuje ćwierć wieku pod zwierzchnictwem Pekinu, te obietnice są już niemal nieaktualne - komentuje brytyjski dziennik "The Guardian".

Działalność wolnych mediów w Hongkongu jest zagrożona. Wiele gazet i stron internetowych zostało zmuszonych do zamknięcia, a redaktorów aresztowano.

"Jest to jeden ze sposobów, w jaki Pekin w ostatnich latach rozszerzył swoje wpływy i kontrolę. Protesty są de facto zakazane po wiecach prodemokratycznych, które zostały stłumione przez policję. Szkoły muszą teraz prowadzić lekcje patriotyzmu i bezpieczeństwa narodowego, a niektóre nowe podręczniki zaprzeczają, aby Hongkong był kiedykolwiek brytyjską kolonią" - pisze "Guardian". Wśród władz miejskich nie ma przedstawicieli opozycji, pozostali w nich jedynie ci, których Pekin uważa za patriotów - dodaje dziennik.

W piątek Xi weźmie udział w uroczystościach rocznicowych oraz zaprzysiężeniu nowego przywódcy Hongkongu Johna Lee, byłego szefa służb bezpieczeństwa, który nadzorował rozprawę z ruchem prodemokratycznym w 2019 roku. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj